Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju w Toronto. "Na pewno jestem teraz w zupełnie innym miejscu"
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Turniej WTA Toronto 2026. Iga Świątek wygrała z Martą Kostiuk
Najwyżej notowana polska tenisistka przystępowała do pojedynku czwartej rundy po serii przekonujących występów. We wcześniejszych meczach straciła łącznie zaledwie sześć gemów. Tymczasem Kostiuk już w pierwszym secie sobotniego starcia wygrała ich tyle samo.
Początek spotkania mógł przypomnieć Świątek tegoroczną porażkę w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. Wówczas także mierzyła się z Ukrainką i przegrała 5:7, 1:6. W Toronto scenariusz okazał się jednak zupełnie inny.
Po przegraniu pierwszej partii Raszynianka skorzystała z krótkiej przerwy, a następnie wróciła na kort wyraźnie odmieniona. Grała spokojniej, konsekwentnie realizowała założenia taktyczne i przejęła kontrolę nad wydarzeniami. Kostiuk z kolei coraz gorzej radziła sobie z nieudanymi zagraniami i traciła pewność siebie.
Świątek w dwóch kolejnych setach oddała rywalce łącznie tylko trzy gemy. Po spotkaniu podkreśliła, że w porównaniu z meczem w Paryżu znajdowała się w zupełnie innym położeniu.
– Na pewno jestem teraz w zupełnie innym miejscu. Czuję, że mogłam pokazać swoją grę, czego nie byłam w stanie zrobić na Rolandzie Garrosie. Wiedziałam więc, co robić. Wiedziałam, jak grać. Po prostu pozostawałam w pełni skoncentrowana. Do samego końca byłam dość pewna swojego planu na mecz i swoich mocnych stron. Cieszę się, że tak to rozegrałam – powiedziała była liderka światowego rankingu.
Toronto 2026. Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału
Polka podziękowała również członkom swojego zespołu. Jak zaznaczyła, taktyczne wskazówki otrzymane po pierwszym secie pomogły jej poprawić poziom gry i znaleźć sposób na coraz skuteczniejsze przełamywanie obrony rywalki.
Sukces Świątek jest tym cenniejszy, że Kostiuk rozgrywa znakomity sezon. Ukrainka znajduje się w dobrej formie i regularnie wygrywa mecze, ale po pierwszej partii nie była już w stanie powstrzymać rozpędzonej Polki.
– To zwycięstwo znaczy dla mnie bardzo wiele. Marta gra teraz świetnie. Jest w dobrej formie i wygrywa mnóstwo meczów. Musiałam wejść na wyższy poziom i to zrobiłam. To był dla mnie prawdopodobnie jeden z najlepszych meczów w tym sezonie – oceniła Świątek.
W ćwierćfinale turnieju w Toronto rywalką Raszynianki będzie Diana Sznajder. Rosjanka sprawiła niespodziankę, pokonując rozstawioną z numerem trzecim Amerykankę Jessicę Pegulę 6:3, 6:3.
Więcej na EuroSport
Zobacz także:
- Iga Świątek w niezwykłym duecie. "Nikt nie prosił, ale wszyscy potrzebowali"
- Iga Świątek zwiedza Madryt. "Udajemy, że znamy się na sztuce"
- Makaron z truskawkami specjalnie dla Igi Świątek według Andrzeja Polana. "Trzymamy kciuki!"