Śpiew był jej pasją już w dzieciństwie. "Cała klatka wiedziała, że Krysia Prońko wraca ze szkoły"
- Krystyna Prońko od dzieciństwa wiedziała, że chce śpiewać. W rozmowie z PAP opowiedziała anegdotę dotyczącą jej rozśpiewanych powrotów ze szkoły.
- Artystka jest obecna na scenie od ponad 50 lat. Nadal poszukuje nowych inspiracji i różnorodnego repertuaru. Jej największe przeboje to m.in. "Jesteś lekiem na całe zło" i "Małe tęsknoty".
- W Muzeum Historii Polski można oglądać wystawę "Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle". Tytuł wystawy nawiązuje do utworu "Psalm stojących w kolejce", który Krystyna Prońko wykonuje.
Dalsza część tekstu poniżej.
Krystyna Prońko wspomina dzieciństwo i przejawy muzycznej pasji
O tym, że chce w życiu śpiewać, Krystyna Prońko była pewna od dziecka.
- Cała klatka schodowa w bloku, w którym mieszkałam, wiedziała, że Krysia wraca ze szkoły. Mieszkaliśmy na drugim piętrze, a ja już od parteru ryczałam jak opętana. Podobał mi się pogłos na klatce schodowej, więc śpiewałam - opowiadała artystka w studiu PAP.
Piosenkarka przyznała też, że chociaż minęło sporo czasu, wciąż lubi to, co robi. - Jestem w zawodzie więcej niż pół wieku, właściwie to jest historia - dodała.
Wokalistka podkreśliła, że stara się jednak nie śpiewać wciąż tego samego. - Mam na myśli nie tylko repertuar, ale w ogóle podejście do śpiewania. Szukam repertuaru, który nie byłby jedną, długą piosenką, który byłby różnorodny. Czasem jest to trudne, ale czasem się udaje - powiedziała. Wskazała, że układając piosenki na płytę, stara się, aby nie były one tylko zmieniającymi się numerkami, ale by różniły się od siebie zarówno muzycznie, jak i tekstowo.
"Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle" z perspektywy Krystyny Prońko
Jest jedną z najważniejszych postaci polskiej estrady. Jej repertuar łączy jazz i soul z muzyką popularną. Wielokrotnie była nagradzana na festiwalach piosenki, w tym w Opolu. Jest też kompozytorką, producentką, pedagożką muzyczną. To ona śpiewa m.in. "Jesteś lekiem na całe zło", "Deszcz w Cisnej" i "Małe tęsknoty". Wykonuje także "Psalm stojących w kolejce" ze spektaklu oratorium "Kolęda Nocka" Ernesta Brylla i Wojciecha Trzcińskiego.
Właśnie do tego ostatniego z wymienionych utworów nawiązuje tytuł wystawy "Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle", którą od 3 września do 6 grudnia można oglądać w Muzeum Historii Polski. W rozmowie z PAP Krystyna Prońko przypomniała, że w spektaklu, który był wystawiany na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni, stworzyła rolę Kobiety z Osiedla.
- Szukając wykonawców, Wojtek [Trzciński - przyp. red] zdecydował się na mnie. Jako Kobieta z Osiedla zaśpiewałam samodzielnie trzy piosenki - powiedziała. Na pytanie, czy śpiewając "Psalm stojących w kolejce", czuła się głosem społeczeństwa, odpowiedziała, że w ogóle o tym nie myślała. - Chciałam tylko jak najlepiej wykonać ten utwór. I myślę, że to mi się udało - zaznaczyła.
Piosenkarka wskazała także, że utwór nie był dla niej trudny pod względem technicznym. - Wojtek, zanim obsadził mnie w tej roli, sprawdził moje możliwości techniczne. Sprawdził zresztą parę innych osób, przeprowadził swój prywatny casting, o czym nie wiedziałam. W ten sposób wybrał właśnie mnie - opowiadała.
Zobacz także:
- Jak patomuzuka wpływa na dzieci? "Jest złożony problem"
- Anthony Hopkins wydał album w wieku 88 lat. "Chował muzykę do szuflady"
- Natalia Kukulska świętuje 30-lecie. Artystka zdradza, co ją dziś rozświetla