- Majka Jeżowska została mamą w wieku 22 lat i w czasie stanu wojennego wyjechała do USA bez kilkumiesięcznego syna
- Artystka stworzyła największe dziecięce przeboje w Polsce, m.in. "A ja wolę moją mamę" i "Wszystkie dzieci nasze są"
- Jej koncert na Pol’And’Rock Festival w 2019 roku zgromadził około 150 tys. osób i został nominowany do Fryderyków
Majka Jeżowska kończy 66 lat
Artystka zasłynęła z przebojów takich jak: "A ja wolę moją mamę", "Wszystkie dzieci nasze są", "Kolorowe dzieci", "Laleczka z saskiej porcelany", "On nie kochał nas" (duet z Krystyną Prońko), "Kolor serca" (pierwszy hymn WOŚP) na których "wychowała" kilka pokoleń słuchaczy.
- Składamy życzenia kobiecie petardzie! Wszystkiego najlepszego dla artystki! - przekazał Oliwer Kubiak.
- Moja ulubiona piosenka to "Wszystkie dzieci nasze są" - powiedział Krzysztof Skórzyński. - A moja piosenka "A ja wolę moją mamę" - dodała Ewa Drzyzga.
Majka Jeżowska - kulisy kariery
Choć publiczność kojarzy ją przede wszystkim z kolorowymi hitami i sceniczną energią, za sukcesem wokalistki kryje się także historia pełna wyrzeczeń. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych w czasie stanu wojennego okazał się dla niej ogromną szansą, ale jednocześnie wiązał się z bolesnym rozstaniem z małym synem. Kilkumiesięczny syn Wojtek został wtedy w Polsce pod opieką rodziny, a wokalistka próbowała odnaleźć się w nowej rzeczywistości i jednocześnie rozwijać muzyczną karierę.
Gwiazda debiutowała na początku lat 80., jednocześnie studiując na Akademii Muzycznej w Katowicach. Szybko zaczęła tworzyć utwory, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Z czasem jej sytuacja prywatna ustabilizowała się po poznaniu gitarzysty Toma Logana.
Po latach Jeżowska wciąż potrafi zaskakiwać publiczność, czego dowodem był jej występ na Pol’And’Rock Festival. Koncert został uznany za jedno z największych objawień w historii festiwalu. Piosenkarka i kompozytorka, znana przede wszystkim z przebojów pisanych z myślą o młodszych słuchaczach, zaprezentowała je w mocnym, rockowym wydaniu, przyciągając pod Małą Scenę około 150 tys. osób. Nie zabrakło pogo, "pokojowej ściany śmierci", przesłania wolności i tolerancji oraz pozdrowień dla środowiska LGBT.
Zobacz także:
- Majka Jeżowska o roli babci. "To są dla mnie wzruszające chwile"
- Majka Jeżowska trafiła do szpitala. "Ze zdrowia nie można żartować"
- Piękna rodzina Majki Jeżowskiej. "Ma ze swoją synową rewelacyjną relację"