Bliskość bez przymusu. "Są inne sposoby przywitania się niż danie buziaka"

seks_stawianiegranic_screen2
Lekcja wychowawcza-nauka stawiania granic
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W kolejnym odcinku "Lekcji wychowawczej" rozmawiamy z młodzieżą z II LO im. Romualda Traugutta o bliskości i nauce stawiania granic. Licealiści przyznają, że te najważniejsze lekcje zaczynają się już we wczesnym dzieciństwie. Respektowanie granic dziecka wpływa na sposób budowania przez nie przyjaźni, związków i intymnych relacji w dorosłym życiu – przekonują młodzi rozmówcy.

"Daj buzi cioci". Nauka decydowania o własnym ciele

Nauka stawiania granic zaczyna się od codziennych, pozornie błahych sytuacji. Dziecko może nie mieć ochoty na pocałunek, przytulenie, głaskanie po głowie albo siedzenie na kolanach krewnego. W wielu rodzinach odmowa nadal jest jednak traktowana jak brak dobrego wychowania. Dorośli oczekują, że dziecko przywita się w określony sposób, ponieważ "tak wypada" albo "babci nie można odmówić".

Przyszli studenci zauważają, że problem pojawia się wtedy, gdy zasada szanowania granic ma dotyczyć wyłącznie nieznajomych, ale nie członków rodziny.

- Bo jak rodzina Cię głaszcze po głowie, dotyka po rękach czy bierze na kolana, to musisz się zgadzać, bo nie wypada na przykład babci i dziadkowi odmówić. I dopiero to działa, jak ktoś jest obcy – zauważają licealiści.

Podkreślają jednocześnie, że szanowanie odmowy nie oznacza zachęcania dziecka do całkowitego unikania bliskości. Chodzi o uznanie, że prośba: "nie dotykaj moich włosów" może być zwyczajnym komunikatem dotyczącym komfortu, a nie przejawem niegrzeczności. Dziecko, którego głos jest słyszany w takich sytuacjach, dowiaduje się, że jego odczucia są ważne i że może jasno mówić "nie".

"Są inne sposoby przywitania się, niż danie buziaka"

Powitanie nie musi automatycznie oznaczać pocałunku ani przytulenia. Można powiedzieć "dzień dobry", pomachać, podać rękę lub po prostu porozmawiać.

- Myślę, że są inne sposoby powiedzenia: "dzień dobry", "miło mi cię widzieć w moim domu", "cieszę się, że tu jesteś", niż danie buziaka. Można się po prostu przywitać, powiedzieć "cześć" — zaznaczają młodzi rozmówcy.

Dorosły może zapytać, czy dziecko ma ochotę się przytulić, zamiast wydawać mu polecenie. Taki sam model warto stosować podczas pożegnania. Nie oznacza to rezygnacji z nauki uprzejmości, lecz pokazuje, że dobre maniery nie powinny wymagać przekraczania granic cielesnych. Dziecko nadal może przywitać się z krewnym, podziękować mu albo okazać radość z jego obecności. Nie musi jednak udowadniać swoich uczuć poprzez kontakt fizyczny – dotyk czy pocałunek, jeśli nie ma na to ochoty.

Domowe wzorce wpływają na przyszłe relacje  

Dzieci obserwują, jak rodzice okazują sobie czułość, troskę i zainteresowanie. Znaczenie mają nie tylko pocałunki czy przytulenia, ale też codzienne drobne gesty. To właśnie pierwsze lekcje bliskości.

- Wydaje mi się, że takie nasze pierwsze wzorce typu mama–tata, ja–mama, ja–tata, ja–dziadek, ja–babcia, dziadek–babcia, to już nas kształtuje. I to w zasadzie wpływa na to, w jaki sposób my będziemy budować te relacje w przyszłości, jak będziemy myśleć o sobie, o innych - podsumowują tegoroczni maturzyści.

Wiedza daje bezpieczeństwo

Razem z Fundacją SEXEDPL mówimy o dojrzewaniu i odkrywaniu seksualności, bo wiedza daje bezpieczeństwo i pozwala lepiej zrozumieć. Dojrzewanie to intensywny i często trudny czas dla młodych osób, ale także dla ich otoczenia. To ważny okres, w którym dziecko nadal potrzebuje Twojego wsparcia.  

Jeśli jesteś rodzicem lub nauczycielem/ nauczycielką możesz skorzystać z bezpłatnych i rzetelnych scenariuszy lekcji o ciele, emocjach i dojrzewaniu. Jeśli dorastasz i masz pytania dotyczące emocji, relacji, ciała i seksualności wejdź na platformę BEZTABU, gdzie anonimowo i bezpiecznie możesz zadawać pytania ekspertom i ekspertkom SEXEDPL 👉https://beztabu.pl/.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Magdalena Zasadni-Graczyk
Reporter: Magdalena Zasadni-Graczyk