Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Co roku pod koniec sierpnia hiszpańska miejscowość Buñol przeżywa istne oblężenie. Od lat do oddalonego 40 km od Walencji miasteczka przyjeżdżają tłumy Hiszpanów i turystów z całego świata. To właśnie tu odbywa się La Tomatina, czyli wielka bitwa na pomidory.
Tradycja tej zabawy sięga czasów II wojny światowej i – jak to u Hiszpanów bywa – jej geneza w dużej mierze wiąże się z ognistym temperamentem tutejszych mieszkańców. La Tomatina to kwintesencja hiszpańskiej natury – nigdzie indziej nie poczujesz się tak radośnie i beztrosko, jak podczas tej największej na świecie walki na jedzenie. Wystarczy zaledwie godzina, żeby niewielki rynek Buñol zamienił się w wielkie, pomidorowe pobojowisko.
Jak się narodziło święto pomidora w Hiszpanii?
Wbrew pozorom La Tomatina nie jest wcale świętem z kilkusetletnią tradycją. Pomysł na festiwal pomidorów, któremu towarzyszy coroczna wojna pomidorowa, pojawił się przez czysty przypadek. Narodziny pomidorowej tradycji datowane są na 29 sierpnia 1945 roku. Wtedy właśnie w niewielkiej, hiszpańskiej miejscowości Buñol odbywało się inne tradycyjne święto – Gigantes y Cabezudos, czyli parada wielkich figur przedstawiających bohaterów związanych z historią i światem mitologii.
Podczas uroczystego pochodu doszło do kłótni i przepychanek między grupą młodych uczestników a obserwatorami imprezy. Ponoć ci drudzy za wszelką cenę chcieli dołączyć do uroczystego pochodu, co z kolei wywołało gwałtowny sprzeciw tych pierwszych. Konflikt przerodził się w bójkę. Traf chciał, że impreza odbywała się w otoczeniu straganów z warzywami.
Niewiele myśląc, rozjuszeni młodzieńcy chwycili w dłonie dorodne, soczyste pomidory i zaczęli obrzucać się nimi do czasu, aż pomidorową wojnę zakończyły służby porządkowe, wlepiając awanturnikom mandat za zniszczenie mienia.
Walka na pomidory powtórzyła także rok później – tym razem jednak bojówkarze mieli przy sobie amunicję przywiezioną z własnych ogródków. Podobnie jak przed rokiem, bitwa została przerwana przez policję, a jej uczestnicy ukarani. Z czasem wojna pomidorowa stała się niepisaną tradycją mieszkańców miasteczka Buñol, a jej popularność z każdym rokiem rosła coraz bardziej.
Przez ponad 10 lat amatorzy bitwy na pomidory organizowali ją na rynku nielegalnie. Dopiero w 1957 roku władze miasta pod wpływem nacisków ze strony społeczeństwa, zdecydowały się oficjalnie uznać festiwal pomidorów i towarzyszące mu obchody. Od 2002 roku La Tomatina jest traktowana przez hiszpański rząd jako święto o międzynarodowym walorze turystycznym. Co roku obchodzi się ją w trzecią środę sierpnia.
Bitwa na pomidory w Hiszpanii – jak wygląda jej przebieg?
Choć hiszpańskie święto pomidora odbywa się zawsze w ostatnią środę sierpnia, przygotowania do imprezy zaczynają się znacznie wcześniej. Najważniejszy element imprezy to oczywiście dorodne, soczyste pomidory. Na słonecznych plantacjach w rejonie Estremadura hodowany jest gatunek pomidorów ze specjalnym przeznaczeniem na coroczną walkę. Podczas każdej bitwy uczestnicy zużywają ich ok. 150 ton.
Impreza startuje punktualnie o 10.00. Zanim bitwa rozpocznie się na dobre, jeden z uczestników ma za zadanie wspiąć się po namydlonym słupie i zdjęć z niego hiszpańską szynkę. Kiedy zadanie zostanie wykonane, wystrzał armaty sygnalizuje rozpoczęcie walki. Bitwa na pomidory trwa zwykle około godziny i polega na wzajemnym obrzucaniu się zmiażdżonym w ręku pomidorowym miąższem. Organizatorzy zalecają luźny ubiór i pełne, stabilne buty. Walka na pomidory kończy się armatnim wystrzałem. Po tym sygnale zabawa zostaje zakończona.
La Tomatina – co musisz wiedzieć o hiszpańskim święcie pomidora
W związku z ogromnym zainteresowaniem, jakim cieszy się La Tomatina, wstęp na imprezę jest ograniczony. Uczestnictwo w bitwie na pomidory wiąże się z kosztem 10 euro.
Organizatorzy festiwalu oferują też pakiety, np. w cenie 27 euro otrzymasz też dostęp do szafki na ubrania, okulary ochronne i możliwość uczestnictwa w imprezach towarzyszących. Hiszpańska bitwa na pomidory w wersji all inclusive? Czemu nie! Za 100 euro miasto oferuje dodatkowo zakwaterowanie i nocleg.
La Tomatina w Buñol od wielu lat ma swoich wiernych naśladowców. Dotychczas festiwal pomidorów organizowano także w Chile, Kolumbii, na Kubie, w USA, Korei Północnej, Indiach i w… Polsce! W 2017 roku walka na pomidory po raz pierwszy odbyła się na kieleckim rynku. Opłata za udział wynosiła 15 zł, a cały dochód z imprezy został przeznaczony na schronisko dla zwierząt w Dyminach.
Zobacz także:
- Walka na pomidory. Nietypowe święto w hiszpańskiej miejscowości przyciąga tysiące turystów
- Feria koni w Jerez. "Jestem dumna, że mogę to przeżywać"
- Feria De Abril to niezwykły pokaz andaluzyjskiej kultury i tradycji. Dlaczego warto to zobaczyć?