Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Witold Płóciennik nie żyje
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie od początku września poszukiwali znanego operatora filmowego Witolda Płóciennika. Niestety jego zwłoki odnaleziono w lesie na obrzeżach Lubniewic. Jak przekazała sierż. Martyna Litka, tożsamość filmowca została potwierdzona.
- Oględziny na miejscu zdarzenia przeprowadził prokurator. Zwłoki zostały zabezpieczone do sekcji, która ma wyjaśnić, czy do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się osoby trzecie, czy też doszło do niej z przyczyn naturalnych - wyjaśniła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim Mariola Wojciechowska-Grześkowiak.
Tragiczny finał poszukiwań Witolda Płóciennika
Witold Płóciennik po raz ostatni był widziany 29 sierpnia nad jeziorem Lubiąż w Lubniewicach, miejscowości wypoczynkowej położonej około 25 kilometrów od Gorzowa Wielkopolskiego. Operator przyjechał tam, by odpocząć. Wcześniej pracował wraz z ekipą przy realizacji serialu kręconego na terenie województwa lubuskiego. Poszukiwania mężczyzny rozpoczęto w poniedziałek, po tym, jak na policję wpłynęło zgłoszenie o jego zaginięciu.
W poszukiwania byli zaangażowani policjanci, strażacy, leśnicy, żołnierze, członkowie grup ratowniczo-poszukiwawczych, znajomi zaginionego oraz mieszkańcy. Służby wykorzystywały m.in. śmigłowiec, łodzie, pojazdy terenowe i specjalistyczne drony. Do akcji zaangażowano psy tropiące.
Witold Płóciennik ukończył Wydział Operatorski i Realizacji Telewizyjnej PWSFTviT w Łodzi. Był autorem zdjęć do takich filmów jak "Jak pies z kotem", "Ikar. Legenda Mietka Kosza" czy "Klagor". Za swoją twórczość otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Więcej na tvn24.pl.
Zobacz także:
- Wandale zdewastowali cmentarz. "Przynajmniej 200 pomników uszkodzonych"
- Na cmentarzu wybuchł znicz. "Słup ognia poszedł w górę, na jakieś 10 metrów"
- Fauna cmentarna - kto mieszka między grobami? Na jednej z nekropolii rozgościł się łoś