"Julia" i "Majka". Jak Julia Rosnowska i Joanna Osyda trafiły na plan tych popularnych seriali?
Dla wielu widzów "Julia" i "Majka" były jednymi z najważniejszych seriali obyczajowych początku poprzedniej dekady. Produkcje przyciągały przed telewizory miliony osób, a odtwórczynie głównych ról niemal z dnia na dzień znalazły się w centrum zainteresowania publiczności.
Co ciekawe, żadna ze wspomnianych aktorek nie miała wówczas za sobą wieloletniego doświadczenia ekranowego. Obie były jeszcze studentkami, gdy otrzymały szansę, która znacząco wpłynęła na ich dalszą ścieżkę zawodową.
Julia Rosnowska wspomina, że droga do głównej roli w serialu TVN rozpoczęła się od castingu, na który pojechała w trakcie studiów.
- Moja historia jest taka, że musiałam się urwać pewnego dnia ze szkoły (studiowałam wtedy w Akademii Teatralnej), pojechać na wycieczkę do Krakowa i wziąć udział w castingu - zaznacza odtwórczyni głównej roli w serialu "Julia".
Po otrzymaniu angażu aktorka została zmuszona do tego, by pogodzić wymagającą pracę na planie z edukacją. Jak przyznała, przez pewien czas funkcjonowała między Warszawą a Krakowem, gdzie realizowano zdjęcia do serialu.
- Musiałam się przeprowadzić do Krakowa na 15 miesięcy. Szkołę kontynuowałam, byłam w indywidualnym toku nauczania. Sześć dni w tygodniu byłam na planie, a w siódmy dzień byłam w Warszawie w szkole. I tak wytrzymałam pół roku. Ale potem już nie dałam rady, wzięłam urlop dziekański. Potem nadrobiłam, ponieważ dyplomy zrobiłam z moim rokiem - opowiada Julia Rosnowska.
Podobnie wyglądały początki Joanny Osydy. Aktorka, która wcieliła się w tytułową bohaterkę serialu "Majka", również była wtedy studentką. W jej przypadku proces castingowy rozpoczął się w murach szkoły.
- Ten casting był organizowany w szkole, więc całym rokiem na niego poszliśmy. Ja nie zdążyłam jeszcze zamarzyć o jakiejś pracy, a ona rzeczywiście się pojawiła. Pamiętam, że te castingi trwały z pół roku - mówi nasza gościni.
Długie miesiące przesłuchań zakończyły się sukcesem. To właśnie te role sprawiły, że młode studentki stały się powszechnie rozpoznawalne, a ich nazwiska na stałe zapisały się w historii polskich seriali obyczajowych.
Joanna Osyda i Julia Rosnowska, czyli serialowe weteranki gotowe na więcej
Dziś zarówno Julia Rosnowska, jak i Joanna Osyda mają znacznie bogatsze doświadczenie zawodowe niż w czasie, gdy po raz pierwszy stanęły przed kamerami popularnych seriali. Obie rozwijały swoje kariery w różnych kierunkach, zdobywając nowe kompetencje i mierząc się z kolejnymi wyzwaniami aktorskimi.
Joanna Osyda podkreśla, że szczególne miejsce w jej zawodowym życiu zajmuje teatr. Jednocześnie nie ukrywa, że praca przed kamerą nadal sprawia jej dużą satysfakcję.
- Kocham pracę w teatrze i nie chciałabym z niej nigdy zrezygnować, ale jak mogę się pojawić na planie, to czuję, że to jest ożywcze - twierdzi odtwórczyni głównej roli w "Majce".
Podobne nastawienie prezentuje Julia Rosnowska. Jak przyznała, doświadczenie zdobyte podczas pracy nad serialem "Julia" sprawiło, że dziś czuje się przed kamerą pewnie i swobodnie.
- Ja też mam poczucie, że pewnie dzięki temu doświadczeniu czuję się w takiej sytuacji jak ryba w wodzie - dodała aktorka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Aktorka z "Na Wspólnej" i "Młodych glin" wzięła ślub
- Dorota wypełni pustkę po śmierci Marii Zięby? Edyta Jungowska dołącza do obsady "Na Wspólnej"
- Piotr Adamczyk o pracy na planie "Klara. Rewolucja": "Dobre seriale mają to do siebie, że z sezonu na sezon są coraz lepsze"