Dwoje dzieci topiło się w zbiorniku przeciwpożarowym. "Jeden z chłopców wpadł do wody, a drugi próbował go ratować"
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Szczecin. Krytyczny stan chłopca po wypadku w zbiorniku przeciwpożarowym
Do wypadku doszło w sobotę, 8 sierpnia, po południu, przy ul. Komuny Paryskiej w Szczecinie, gdzie znajduje się zbiornik przeciwpożarowy. Jak poinformowała w niedzielę, 9 sierpnia, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda, prokurator uczestniczył w oględzinach miejsca zdarzenia. Trwają przesłuchania świadków, zabezpieczono nagrania monitoringu. Prokuratura ma też pierwsze ustalenia dotyczące tego, w jaki sposób dzieci znalazły się w zbiorniku przeciwpożarowym.
- Chłopcy przeszli przez płot i bawili się koło zbiornika. W czasie zabawy jeden z chłopców wpadł do wody, a drugi próbował go ratować – przekazała Szozda. - Są to chłopcy w wieku 9 i 11 lat, są braćmi i są narodowości wietnamskiej. Na chwilę obecną ustalono, że stan jednego chłopca jest dobry, a drugie dziecko jest w stanie krytycznym – zaznaczyła rzeczniczka.
Dwóch chłopców tonęło w zbiorniku przeciwpożarowym. Co wiadomo o wypadku?
Jak informowały w sobotę, 8 sierpnia, służby ratunkowe, dzieci zostały zauważone w zbiorniku przeciwpożarowym i wyciągnięte na brzeg przez osoby postronne. Na miejsce wezwano pogotowie. Chłopcy wymagali reanimacji. Ratownicy przeprowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową.
- Czynności życiowe zostały przywrócone. Chłopców przetransportowano do szpitala – wyjaśniał w rozmowie z PAP oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie st. kpt. Franciszek Goliński.
Strażacy, w tym m.in. płetwonurek, przeszukali zbiornik, by wykluczyć obecność innych osób w wodzie. Policjanci przejrzeli zapis monitoringu Szkoły Podstawowej nr 18 przy ul. Komuny Paryskiej, ponieważ basen znajduje się między budynkiem szkoły a boiskiem. Nagrania potwierdziły, że na ogrodzonym terenie nie przebywały inne osoby.
- Jak ustalono, zbiornik przeciwpożarowy był otoczony metalowym płotem, bramka była zamknięta na kłódkę, ponadto na płocie były umiejscowione tablice mówiące o zakazie wstępu na teren basenu – podkreśliła w niedzielę prok. Szozda.
Dodała, że prowadzone czynności procesowe, m.in. przesłuchania świadków pozwolą wyjaśnić "szczegóły tego zajścia". - Mają one na celu ustalenie, czy doszło do narażenia chłopców na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – podsumowała rzeczniczka prokuratury.
Zobacz także:
- Auto kierowane przez 6-latka uderzyło w kobietę spacerującą z psem. Ranna jest w stanie krytycznym
- Lionel Messi w żałobie. Po ciężkiej chorobie zmarł jego ojciec
- Czteroosobowa rodzina przeżyła chwile grozy. "Obudziły nas strzały"