Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Warmińsko-mazurskie. Wypadek podczas obozu żeglarskiego
Ponad 30 uczestników obozu żeglarskiego znalazło się w wodzie po wywróceniu kilku łodzi na jeziorze Seksty. Do groźnego zdarzenia i szeroko zakrojonej akcji ratunkowej doszło w czwartek, 6 sierpnia, wieczorem.
Początkowo służby otrzymały informację o około 20 osobach, które wpadły do jeziora. W kolejnych zgłoszeniach liczba poszkodowanych wzrosła do blisko 40. Te informacje potwierdził w rozmowie z TVN24 kapitan Wojciech Gralec, rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że na jeziorze Seksty w miejscowości Zdory przewróciły się cztery łodzie żaglowe, na których przebywało blisko 40 osób, w tym dzieci. Łodzie przewróciły się i zatonęły. Na miejsce zadysponowano sześć jednostek straży pożarnej, w tym cztery łodzie ratownicze. Na szczęście udało się wydobyć wszystkie osoby na brzeg, bez większych obrażeń - poinformował strażak.
Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i Mazurska Służba Ratownicza przekazały jednak, że "w wodzie finalnie znajdowały się 32 osoby".
- Na całe szczęście obyło się bez poważniejszych obrażeń. Cztery osoby zostały przekazane pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego z drobnymi otarciami - dodano. Jedna osoba została przewieziona do szpitala, natomiast pozostali uczestnicy obozu trafili do bazy Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie.
- Byli przemoczeni i nie mieli ze sobą rzeczy na zmianę. Baza musiała im zapewnić koce i zastępczą odzież - relacjonowała Nikola Cieślak z Mazurskiej Służby Ratowniczej. Poinformowała również, że była to młodzież w wieku od 14 do 18 lat.
Wypadek na jeziorze Seksty. Poszkodowani mieli kamizelki ratunkowe
Ratowników i strażaków wspierali również przypadkowi świadkowie zdarzenia.
- Dzięki pomocy postronnych osób i sprawnie przeprowadzonej akcji ratowniczej wszystkie osoby zostały bezpiecznie ewakuowane z wody i przetransportowane na pobliski brzeg - przekazano w komunikacie. Strażacy zwrócili też uwagę na znaczenie odpowiedniego wyposażenia w takiej sytuacji.
- Wszystkie osoby biorące udział w zdarzeniu miały założone kamizelki ratunkowe. Ich właściwe użytkowanie w znacznym stopniu przyczyniło się do zapewnienia bezpieczeństwa uczestników oraz ułatwiło prowadzenie działań ratowniczych - podkreślono.
Więcej na tvn24.pl.
Zobacz także:
- 5 osób wypadło z łodzi, 2 nie żyją. Sternik miał 1,5 promila alkoholu. "Usłyszał zarzut"
- Tragiczna zabawa nad jeziorem. 11-letnia dziewczynka nie żyje
- Tragedia w podwarszawskim żłobku. Nie żyje 2-letnie dziecko. Zatrzymano opiekunki