Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Wąbrzeźno. 11-latka znalazła się pod wodą
We wtorek, 30 czerwca służby otrzymały zgłoszenie utonięcia 11-latki w Jeziorze Zamkowym w Wąbrzeźnie. Dziewczynka miała zniknąć w wodzie podczas zabawy z 13-letnią koleżanką. Do zdarzenia doszło na plaży niestrzeżonej. Starsza dziewczynka zawiadomiła straż pożarną, na miejscu pojawili się też ratownicy i policjanci.
Po dwóch godzinach dziewczynkę udało się zlokalizować za pomocą sonaru. Reanimacja 11-latki trwała około godzinę, aż udało się przywrócić czynności życiowe. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala w Toruniu.
Tragedia nad Jeziorem Zamkowym
W środę rano w rozmowie z tvn24.pl podkomisarz Krzysztof Świerczyński z Komendy Powiatowej Policji w Wąbrzeźnie przekazał, że życia dziecka nie udało się uratować.
- Dzięki reanimacji udało się przywrócić czynności życiowe. Serce delikatnie ruszyło. Dziecko trafiło do szpitala w Toruniu. Niestety, przed północną otrzymaliśmy informację, że 11-latka nie przeżyła - powiedział.
Dziewczynka przebywała na niestrzeżonej plaży ze starszą koleżanką.
- Razem były w wodzie. 13-latka zauważyła, że 11-latka nie wynurzyła się, dlatego podniosła alarm - dodał funkcjonariusz.
Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.
Więcej na ten temat przeczytasz na tvn24.pl.
Zobacz także:
- 15-latka utonęła na terenie ośrodka sportowo-rekreacyjnego. Mężczyzna usłyszał zarzuty
- Chciał ocalić córki, sam stracił życie. Tragedia nad polskim morzem
- Polski turysta zginął na greckiej plaży. To kolejny taki przypadek