Hobby

Stop War. Niezwykła sesja zdjęciowa ku wyzwoleniu Ukrainy

Hobby

Autor:
Oskar
Netkowski
Reporter:
Katarzyna Chętnik
Artysta po przejściach woła o pokój
Artysta po przejściach woła o pokójDzień Dobry TVN
wideo 2/17

Yaro to fotograf z powołania. Długo szukał własnego miejsca na ziemi, przedstawiając widowni swoje surrealistyczne wizje. Wkrótce sam został obsadzony w jednej z nich. Trafił do więzienia, z którego wyszedł po 16 latach. Pierwszą sesję zdjęciową wykonał ku wyzwoleniu Ukrainy z rąk rosyjskiego agresora.

Yaro i historia jego kariery

Pradziadek Yaro był Austriakiem. Ojciec jest ze Lwowa, a mama z Polski. W 1981 r. przed stanem wojennym, wyjechał wraz z rodziną do Kanady, gdzie się wychował. W 1992 r. przyjechał do Polski z ciekawości. Cieszył się, że jest w wolnym kraju i może w nim robić wszystko to, co na Zachodzie. - Kiedy miałem 14 lat, zacząłem fotografować profesjonalnym aparatem - wspominał.

W 1998 r. znowu przyszedł czas na zmiany. Yaro zaczął robić karierę w Miami. - Zostałem doceniony za swoją surrealistyczną wizję. Miałem swobodę, żeby robić, co chcę. Poznałem tam żonę, z którą jestem do dzisiaj. To pomogło mi bardzo w mojej kreatywności - mówił Yaro.

Yaro walczy sztuką o pokój w Ukrainie

Kolejna podróż artysty nie była już tak malownicza jak poprzednie. - W 2006 r. aresztowano mnie, gdy wracałem z Miami. Wszystko legło w gruzach, gdy poszedłem do więzienia. Pracowałem nad sobą, medytowałem i spisywałem pomysły.

Jak wspominają bliscy Yaro, kiedy wyszedł z więzienia, nie szukał okazji, by zarobić, czy zaistnieć. Zaczął szukać miejsc, gdzie może działać pro bono. - Kiedy wyszedłem, wybuchła wojna. Pierwszą sesję zrobiłem dla Ukrainy. To były pierwsze zdjęcia po 16 latach. Wymyśliłem, że skorzystam z czołgu i zrobię sesję w rzepaku. Żółty kolor z niebieskim niebem miały symbolizować Ukrainę. Anioł w mojej wizji zatrzymywał wojnę - relacjonował fotograf.

Stop War

Fotograf zorganizował całą ekipę ludzi do udziału w projekcie Stop War. Pieniądze zebrał częściowo w USA, a częściowo w Polsce. Dzięki życzliwym mu osobom, udało się zrobić zdjęcia z małą dziewczynką w roli anioła, która zatrzymuje czołg.

- Pomogli wszyscy. Rodzina, przyjaciele z różnych zakątków świata. Chciałem, żeby chodziło o wszystkie wojny, a nie tylko o tą. Stworzyliśmy piękne zdjęcia, które pójdą na cele charytatywne dla Ukrainy. Chcę iść dalej i budzić świadomość. Nie zatrzymam wojny, ale mogę dać coś od siebie, w czym jestem dobry. To mój powrót do społeczeństwa - powiedział.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. 

Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Reporter: Katarzyna Chętnik

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości