Razem z Ukrainą

Jak przygotować się do alarmu bombowego? Mieszkanka Lwowa przygotowała instrukcję

Razem z Ukrainą

Autor:
Nastazja
Bloch
Źródło:
TVN24
Valeria Kochyna

Instrukcję dotyczącą alarmów bombowych nagrała Valeria Kochyna, młoda mieszkanka Lwowa. Dziewczyna wytłumaczyła na filmiku, co należy mieć przy sobie oraz jak zachowywać się w sytuacji zagrożenia. Opowiedziała także o tym, jak obecnie wygląda życie w Ukrainie.

Jak przygotować się na alarm bombowy

Niedawno studiowała w Polsce, dziś walczy o swoje życie oraz życie bliskich. Valeria Kochyna pochodząca ze Lwowa jest na miejscu dramatycznych zdarzeń. Dziewczyna wraz ze znajomymi postanowiła działać. W sieci opublikowała nagranie, w którym krok po kroku tłumaczy i pokazuje, jak przygotowuje się na alarmy bombowe. Jak przyznała, najważniejsze przedmioty ma w plecaku.

Wojna w Ukrainie
Wojna w Ukrainie Źródło: Dzień Dobry TVN

Niezbędne są przede wszystkim ciepłe ubrania, naładowane powerbanki czy latarka. Krok kolejny - w  kilkanaście sekund schodzi się do piwnicy, będącej jednocześnie schronem dla mieszkańców. Tam wszyscy lokatorzy mają przydzielone własne komórki. Valeria pokazała też, jak wyglądają podziemia.

- Mamy karimaty, wodę, plecak z jedzeniem - pokazuje. - Nie jest to hotel. Musimy sobie zapewnić jakiś komfort w tym miejscu. Dobrze, że jest światło, ale miejsce nie jest zbyt przyjemne - dodaje.

Partner poszedł do wojska

Ukrainka w rozmowie z Łukaszem Jedlińskim z TVN24 przyznała, że w ostatnich dniach było dużo alarmów. Valeria stara się więc nie wychodzić bez potrzeby z domu.

- Nawet jeśli dywersanci oznakowali drogi, to padał śnieg, który to wszystko przykrył. Minionej nocy udało nam się trochę pospać. Niestety już nie ma śniegu i jesteśmy przygotowani do alarmu. Staram się za bardzo nie wychodzić z domu, tylko w pilnych sprawach - mówi Kochyna.

Mieszkanka Lwowa dodaje, że przeżywa trudne chwile, gdyż jej partner zdecydował się iść do wojska. - Poszedł do wojsk artyleryjskich, miał przeszkolenie. To jest jego kraj, on chce go bronić, chce bronić swoją rodzinę, mnie. Nie ma innej drogi – podkreśla na antenie TVN24.

Kochyna nie zapomina także o pomocy. Z grupą przyjaciół z Polski i Holandii wpiera wojsko, organizując potrzeby sprzęt tj. kamizelki kuloodporne czy hełmy.

- Dla mnie szok to był szok, na ile ludzie są pomocni, na ile są zaangażowani. W tym najbardziej Polacy. Podziwiam, ile pomocy humanitarnej i psychicznej otrzymujemy. Ilu ludzi, Ukraińców, przyjmują do Polski - przyznaje mieszkanka Lwowa. Całą rozmowę z Valerią Kochyną znajdziecie na stronie TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji na Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Nastazja Bloch

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości