Poland na Pacyfiku
Poland to wioska w państwie Kiribati. Gdzie konkretnie się znajduje?
- Na mapie bardzo łatwo to odnaleźć, dlatego że leży na wszystkich czterech półkulach świata. Na północnej, na południowej, na wschodniej i zachodniej, więc mają bardzo duże szczęście. To rozległy kraj, ponieważ ma 4 tysiące kilometrów, to jak przez całą Amerykę, jak z Moskwy do Barcelony, to jest mniej więcej taki obszar. I tam znajduje się Wyspa Bożego Narodzenia - Kiritimati, a na niej znajduje się wioska Poland - wyjaśnił dr Dariusz Zdziech.
Nazwa tej wioski wiąże się z ciekawą legendą. - Badam ten temat już od 10-15 lat. (...) Jest legenda o tym, że był tam polski hydraulik Stanisław Pełczyński, który pomógł nawadniać plantacje palm kokosowych. Podobno mieszkańcy nie umieli wymówić imienia i nazwiska, ponieważ w ich alfabecie, tak jak w hawajskim jest 12-13 liter, więc nie było wszystkich polskich liter. Pytali, skąd jest, powiedział, że z Poland, no i to tak nazwali. To jest jedna legenda. Natomiast ja dotarłem do takich książek naukowych o francuskim misjonarzu, który wydzierżawił tę wyspę od Brytyjczyków jeszcze w czasie I wojny światowej. On miał tam jednego pracownika, nazywał się Malinowski, dawny żołnierz polski, był tam menadżerem na tej plantacji. Najprawdopodobniej to on nadał tę nazwę - wyjaśnił Zdziech.
Co się znajduje w Poland?
Poland jest najmniejszą wioską na Kiritimati i najbardziej oddaloną od pozostałych. Ma około 500 mieszkańców. Co można tam robić?
- Nic, można tak powiedzieć. I to jest piękne, to idealne miejsce, żeby się odciąć, żeby nie gonić za niczym, odpocząć. My mieliśmy tam fajną możliwość, żeby popłynąć po lagunie. Właściciel hotelu nam zorganizował taką wycieczkę. Pojechaliśmy zobaczyć Poland, kolejną wioskę Londyn. Odległości pomiędzy miejscowościami są dość spore. Warunki do wędrowania są trudne, bo jest strasznie gorąco, a nie ma tam żadnych wypożyczalni samochodów, nie ma transportu publicznego, nic - powiedziała Dominika Ludorowska.
Jak wygląda życie mieszkańców Poland?
- Założyliśmy fundację Poland Helps Poland, żeby pomóc tamtejszym mieszkańcom, bo tam praktycznie nic nie ma. Oni się cieszą ze wszystkiego, co przywieziemy. Dla dzieciaków długopis to było wow, jaki rarytas. Na całej wyspie jest jeden lekarz. 70 proc. ludności jest bezrobotna. Uprawiają palmy kokosowe, zrywają i suszą koprę, a potem sprzedają to dla różnych firm, które tworzą mydła, szampony z kremem kokosowym. Kilka osób pracuje w tak zwanej budżetówce, czyli jest hydraulik, elektryk, trzech nauczycieli, policjant. I to wszystko, co tam jest. Jako fundacja staramy się pomóc, bo w ambulatorium jest tylko pielęgniarka. A 70 kilometrów nikt nie dojedzie, jak ktoś ma zawał czy udar, więc jak ma się 40 lat, to już tam człowiek sobie szuka miejsca na cmentarzu - podkreślił dr Dariusz Zdziech. - Gdyby ktoś chciał pomóc, można wejść na stronę poland-helps-poland.pl, można też wejść na stronę na Facebooku - dodał gość Dzień Dobru TVN.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Niezwykłe miejsca w Polsce idealne na długi weekend. "Konary dawnej puszczy sprzed 3 tys. lat"
- Handel ludźmi w Polsce. "Nigdy w historii człowiek nie był tak tani"
- Oto najzabawniejsze narody świata. Polacy wysoko w zestawieniu
Autor: Justyna Piąsta
Źródło zdjęcia głównego: Adam Burakowski/East News