Krzysztof Baranowski szykuje kolejną wyprawę. "Nie zamierzam dedykować żonie tego rejsu, ponieważ zadedykowałem jej całe życie"
Krzysztof Baranowski planuje kolejny rejs
Rejs dookoła świat to wyzwanie, nie tylko logistyczne. Konieczna jest też odpowiednia sprawność fizyczna.
- Wstaję wcześnie rano, bo o 4.00 i zaczynam od wymachów ramion, potem brzuszki - powiedział kpt. Krzysztof Baranowski. Żeglarz wyznał, że nie zwraca uwagi na wiek, ale mocno kontroluje swoją wagę.
- Mam dwie wagi. Jedna pokazuje więcej, druga pokazuje mniej. Trzymam tę wagę z dokładnością do pół kilograma i wpadam w panikę, że mi brzuch urośnie, nie mówiąc już o boczkach - mówił kapitan. Formę trzyma zarówno dla przyjemności, jak i na potrzeby rejsu, który planuje.
Wyprawa najprawdopodobniej potrwa rok. Trasa rejsu to m.in. Kanał Panamski, Fidżi, francuskie Wyspy Towarzystwa, Cieśninę Torresa, Ocean Indyjski, Mauritius, Durban, Kapsztad, Przylądek Dobrej Nadziei i Wyspy Kanaryjskie. Jest to odległość 30 tysięcy mil morskich, czyli ok. 56 tysięcy kilometrów.
Krzysztof Baranowski wyrusza w rejs dookoła świata. Jak podchodzi do tego wyzwania?
- Wcale nie jest powiedziane, że mi się to uda. To jest jednak pewne ryzyko, ale ja to bardzo lubię, więc je podejmuję bez deklaracji, że muszę przepłynąć. Mogę się wystraszyć i po pierwszym etapie wysiąść, ja się boję każdego dnia i to śmiertelnie. Proszę sobie wyobrazić: jacht leci na pełnych żaglach, na rozkołysie, to wszystko lata, skacze, a ja chodzę po pokładzie. Jeden krok niewłaściwy - jestem za burtą. Ten strach towarzyszy mi cały czas, również we śnie - zdradził.
Krzysztof Baranowski był mężem legendarnej prezenterki Bogumiły Wander. Gwiazda telewizji zmarła w lipcu 2024 roku. - Nie zamierzam dedykować żonie tego rejsu, chociaż nie żyje, ponieważ zadedykowałem jej całe życie. Myślę, że będzie mi towarzyszyć - stwierdził żeglarz.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Krzysztof Baranowski w poruszających słowach wspomina zmarłą żonę: "Te 4 lata były ciężkie"
- Krzysztof Baranowski po raz kolejny wyrusza w samotny rejs. "Mam w zapasie szereg scenariuszy"
- Krzysztof Baranowski: " Ja się nie oglądam za siebie"