Podróże

Zwiedza świat konno. "To wyprawa w pełnym tego słowa znaczeniu"

Podróże

Autor:
Sabina
Zięba
Reporter:
Karolina Matuszek
Konno przez świat
Konno przez świat Dzień Dobry TVN
wideo 2/15

Ewa Rot-Buga na co dzień bada literaturę staropolską. Kilka razy w roku oddaje się jednak swojej pasji i wyrusza w dalekie podróże. Które kraje zwiedziła jeżdżąc konno? O tym opowiedziała teraz w Dzień Dobry TVN.

Miłość do jazdy konnej

Ewa Rot-Buga ma tytuł doktorski i pracuje w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Prowadzi również własną firmę i sklep internetowy ze sprzętem jeździeckim, bo to właśnie konie są jej największą pasją. Odnalazła ją jeszcze w dzieciństwie. Wówczas raz w roku przyjeżdżał do jej domu pan z węglem. W czasie rozładunku, dziadek sadzał ją na konia na pół godziny. Jak mówi: "To było dla mnie najpiękniejsze pół godziny w roku". Teraz na konne rajdy po świecie Ewa jeździ kilka razy w roku. Zwiedziła już 4 kontynenty. Niemal we wszystkich wyprawach towarzyszy jej mąż, Sławomir Buga. Choć początkowo był tym przerażony, wybrał się z nią na pierwszą wyprawę na Kaukaz.

- To jest doświadczenie właściwie nieporównywalne z jazdą konną czy rajdami konnymi w Polsce. Są takie momenty, że jedzie się po prostu graniami. (...) Jedzie się ścieżynką nad przepaścią w dole 800m. Natomiast bardzo ciekawe jest to, że konie kaukaskie sobie z tym fantastycznie radzą. Tam koń jest środkiem transportu i te konie chodzą po tych górach od wieków. (...) To jest nieprawdopodobne doświadczenie gór, przestrzeni i wolności - mówiła Ewa Rot-Buga w Dzień Dobry TVN.

Podróżowanie na koniu

Po Kaukazie byli w innej części Gruzji, bo w Parku Narodowym Waszlowani. Następnie - w Armenii. Ewę interesują kierunki wschodnie, jak Kazachstan, Kirgistan czy Kirgizja, jednak konno odwiedziła też ciepłe kraje. Była w Maroko, na Saharze, dwukrotnie w Albanii oraz na Wyspach Kanaryjskich. Teraz wraz z mężem wybiera się na Wyspy Zielonego Przylądka.

Podczas rajdów górskich każdego dnia nocują w innym miejscu i rozbijają tam obóz. Muszą mieć wszystkie niezbędne rzeczy ze sobą, ponieważ nie ma powrotu. W chłodne noce rozpalają ogniska. Gdy nie mają dostępu do drewna (bo na dużych wysokościach drzewa nie rosną), palą odchody zwierząt. Niezwykłe wspólne przygody zainspirowały małżeństwo do wydania książki pt. "Konno po marzenia", w której Ewa opisuje wyprawy, a Sławek pokazuje niesamowite zdjęcia z podróży.

- To jest specyficzny rodzaj podróżowania. (...) Jest to wyprawa w pełnym tego słowa znaczeniu i jest to niesamowita przygoda - dodała Ewa Rot-Buga.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Reporter: Karolina Matuszek

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości