Statystował w filmie. Teraz urząd domaga się od niego zwrotu emerytury za cały rok

Zagrał w nagradzanym filmie. Teraz musi oddać 21 tysięcy euro
Zagrał w nagradzanym filmie. Teraz musi oddać 21 tysięcy euro
Źródło: Gettyimages
Emeryt mieszkający na północy Włoch dorobił 379 euro, występując jako statysta w filmie. Wkrótce jednak otrzymał informację z zakładu ubezpieczeń społecznych, że musi zwrócić 21 tysięcy euro, ponieważ złamał warunki pobierania emerytury. Produkcja została uhonorowana nagrodą na festiwalu w Wenecji, a sprawa emeryta znalazła swój finał w sądzie.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Klatka kluczowa-1410
Kolorowe życie na emeryturze (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Włochy. Zagrał w nagradzanym filmie. Teraz musi oddać 21 tysięcy euro

Dziennik "La Repubblica" opisał przypadek mieszkańca Trydentu, który przez siedem dni pracował jako statysta na planie włoskiego filmu wojennego "Vermiglio" w reżyserii Maury Delpero. Pojawił się w kilku scenach, a do filmu trafiła jedna, w której niósł krzyż.

Zgłosił się na plan z miłości do kina. Realizując swoją pasję, zarobił w 2021 roku 379 euro.

Film został nagrodzony Srebrnym Lwem na festiwalu w Wenecji i był w zeszłym roku zgłoszony jako kandydat do Oscara. Ostatecznie nie dostał się na tzw. krótką listę.

Podczas gdy film święcił triumfy we Włoszech, INPS, czyli odpowiednik polskiego zakładu ubezpieczeń społecznych zażądał od statysty zwrotu 21 tysięcy euro. Urząd uzasadnił to tym, że przepisy systemu znanego pod nazwą "Kwota 100", w ramach którego mężczyzna przeszedł na wcześniejszą emeryturę, surowo zabraniają dorabiania.

Emeryt na planie filmowym a prawo we Włoszech

"Kwota 100" to specjalny program wcześniejszych emerytur, który obowiązywał w latach 2019–2021. Pozwalał przejść na emeryturę wcześniej niż w normalnym systemie, jeśli spełniło się dwa warunki: wiek co najmniej 62 lata i 38 lat płacenia składek.

Zakład ubezpieczeń uznał, że także statystowanie na planie jest dodatkowym zarabianiem i dlatego zażądał zwrotu wypłaconej emerytury za 2021 rok. Zaczęto też potrącać mężczyźnie z emerytury co miesiąc po 292 euro, a całą sumę podzielono na 72 raty.

Miłośnik kina skierował sprawę do sądu pracy w Trydencie.

Sąd broni emeryta

Na razie, jak podał dziennik "La Repubblica", scenariusz tej filmowej historii jest pomyślny dla statysty, bo sędzia nakazała ponowne rozpatrzenie tej sprawy i zawiesiła do czasu jej rozstrzygnięcia potrącenia z emerytury, uwzględniając pilny wniosek złożony przez jego adwokata.

Argumentował on, że praca na planie była całkowicie sporadyczna i okazjonalna, bez żadnej ciągłości zatrudnienia. Jak dodał, dopiero później emeryt dowiedział się, że został formalnie zatrudniony. To z kolei wynikało z reguł kinematografii. Produkcje filmowe po to, aby uzyskać dostęp do dotacji publicznych, muszą zatrudniać statystów jako pracowników na czas określony.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości