Na jednej z dróg w Brennej doszło do groźnej sytuacji z udziałem dziecka i dwóch psów. Chłopiec jadący na hulajnodze został zaatakowany przez zwierzęta, które wybiegły z prywatnej posesji. Próbując uciec, spadł ze skarpy prosto do potoku.
Zdaniem specjalistów za dwie dekady będzie nas na tyle mało, że polskie miasta będą pełne pustostanów, a nieruchomość będzie można kupić za symboliczną złotówkę.