Czy Polacy dostają w pracy podwyżki?
Takie pytanie przechodniom zadał nasz reporter Piotr Stolc. - Jakie podwyżki? Pracuję w branży kreatywnej na własny rachunek, a pan mnie pyta o podwyżki - powiedziała jedna z zapytanych kobiet.
- Chciałabym, żeby były, ale niestety są tak rzadko, że nie da się żyć - dodała inna kobieta. Jeden z mężczyzn, z którym rozmawiał nasz reporter, wyznał, że w ostatnim czasie otrzymał podwyżkę. - Po prostu musieli wyrównać do najniższej krajowej - tłumaczył.
Jak odpowiadali inni przechodnie? Dowiecie się tego z powyższego wideo.
Podwyżka - jak o nią prosić?
Często zdarza się, że pracownik, który chce prosić o podwyżkę, zgłasza się do pracodawcy w złym momencie. - To nie chodzi o to, że jest jakaś zła wola pracodawcy, tylko chodzi o to, że rzeczywiście jest już zamknięty ten okres rozliczeniowy. Dlatego zadanie domowe dla każdego pracownika jest takie, żeby sprawdzić dokładanie jakie są te okresy rozliczeniowe. Jeżeli jest to już rozpisane, to pracodawca nie ma magicznego skarbca, z którego będzie te pieniążki rozdzielał, tylko musi to zaplanować w budżecie - powiedziała w Dzień Dobry TVN Alicja Kotłowska autorka książki "Twoja Praca", badaczka rynku pracy, z Uniwersytetu SWPS.
Nie bez znaczenia jest również sytuacja finansowa firmy. - Jeżeli firma bankrutuje albo np. zwalnia pracowników, na pewno nie jest to dobry moment - dodała.
Warto dodać, że podwyżka to nie tylko pieniądze i wyższe wynagrodzenie. - Możemy poprosić o szkolenia, które też kosztują, możemy poprosić o elastyczny czas pracy. Rozmawiając o podwyżce, miejmy już tę listę zapasową, plan B, co się stanie jeśli powiedzą nam "nie". Jaka jest dobra rada: nie traktujmy tej odmowy, jako zakończenie tej rozmowy - tłumaczyła.
Osoby, które chcą otrzymać podwyżkę, w czasie rozmowy z szefem, powinny przedstawić swoje konkretne osiągnięcia tj. co i ile firma zyskała dzięki ich pracy. - Przychodzimy wymieniamy A, B, C, D. Za to pracodawca może nas dodatkowo wynagrodzić, bo to są negocjacje - wyjaśniła.
Jakie emocje towarzyszą proszeniu o podwyżkę?
- Jest strach, jest też wstyd. Niektórzy się wstydzą, uważają, że to jest wstyd prosić o podwyżkę. Jeżeli my mamy naprawdę uzasadnioną sytuację, bo np. widzimy, że koleżanka w tym samym dziale zarabia więcej, kolega na podobnym stanowisku zarabia więcej. Sprawdzamy te widełki płacowe i widzimy, coś tutaj jest nie tak, a jednocześnie wiemy, że mamy nadgodziny, dodatkowe projekty, jesteśmy innowacyjni, zrobiliśmy szkolenia, zrobiliśmy wszystko, co jest w umowie o pracę i więcej, jeżeli możemy coś takiego przygotować, udokumentować i przedstawić, to mamy większą szansę, musimy być dobrze przygotowani, ale nie wstydźmy się tego - podsumowała.
O czym lepiej nie mówić podczas takiej rozmowy? Jakich błędów nie popełniać? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Ilu cudzoziemców pracuje w Polsce? Nowe dane GUS
- Ceny żywności w 2026 roku. Za te produkty zapłacimy mniej
- Nowe zasady podatku od spadków i darowizn. Co zmieni się w 2026 roku?
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: Piotr Stolc
Źródło zdjęcia głównego: Adam Burakowski/East News