Samantha Geimer przed laty oskarżyła Romana Polańskiego o gwałt. Teraz udzieliła wywiadu jego żonie

Roman Polański uprawiał seks z 13-latką. Samantha Geimer po latach wraca do sprawy
Morgane Polański w Polsce
Roman Polański w 1977 roku został aresztowany i oskarżony m.in. o zgwałcenie z użyciem środków odurzających Samanthy Geimer, 13-letniej modelki. Kobieta po blisko 50 latach od tamtego zdarzenia spotkała się po raz pierwszy z Emmanuelle Seigner, żoną reżysera. W wywiadzie dla francuskiego tygodnika "Le Point" wyznała, jaki ma stosunek do sprawy z Polańskim.

Międzynarodowy skandal - Roman Polański i Samantha Geimer

Roman Polański poznał Samanthę Geimer (wcześniej Gailey) w 1977 roku przy okazji sesji zdjęciowej dla jednego z czasopism. Kilka dni później ponownie się spotkali, tym razem w willi Jacka Nicholsona w Los Angeles. To właśnie tam reżyser miał podać 13-latce środki odurzające, a następnie wykorzystać ją seksualnie.

Matka Samanthy zawiadomiła policję. Polański został aresztowany i postawiono mu sześć zarzutów, jednym z nich był zarzut gwałtu. Reżyser w ramach ugody przyznał się do bezprawnego stosunku seksualnego z nieletnią i trafił do stanowego więzienia na 90 dni. Ostatecznie wypuszczono go na wolność po 42 dniach. Gdy twórca filmowy dowiedział się, że sędzia rozważa zerwanie ugody, uciekł z Ameryki. Sprawa Polańskiego do dziś nie została zamknięta.

Samantha Geimer od wielu lat stroni od negatywnego komentowania polskiego reżysera. W najnowszym wywiadzie znów podkreśliła, że zdarzenie z 1977 roku "nie było dla niej wielkim problemem".

Wywiad żony Polańskiego z Samanthą Geimer

Rozmowa Emmanuelle Seigner, żony Romana Polańskiego, z Samanthą Geimer ukazała się na łamach francuskiego tygodnika "Le Point". Geimer wróciła wspomnieniami do znajomości z reżyserem.

- W tamtych czasach cała masa nastoletnich dziewcząt marzyła o wylądowaniu w domu Jacka Nicholsona i uprawianiu seksu z pierwszym facetem, jakiego zobaczą - stwierdziła. - Chcę to powiedzieć bardzo jasno. To, co wydarzyło się pomiędzy mną a Polańskim, nigdy nie było dla mnie wielkim problemem. Wówczas nie wiedziałam nawet, że jest to nielegalne, że można za to kogoś aresztować. Czułam, że jest to w porządku i wciąż tak czuję. Ciąży mi natomiast fakt, że zrobiliśmy z tego wielką aferę. Okropnie męczy mnie powtarzanie w kółko, że to nie było nic wielkiego - wyznała Geimer.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: