Gwiazdy

Marta Ścisłowicz nie wierzyła, że zostanie znaną aktorką. "Mocno stąpa po ziemi" - mówi o niej partner, Piotr Żurawski

Gwiazdy

Autor:
Martyna
Trębacz
Reporter:
Marta Buchla
Światła na… Martę Ścisłowicz
Dzień Dobry TVNŚwiatła na… Martę Ścisłowicz

Marta Ścisłowicz ukończyła wydział aktorski na PWST, ale początkowo miała zostać germanistką. Występowała na najlepszych teatralnych scenach w Polsce – w Starym Teatrze w Krakowie czy TR Warszawa. Ma na swoim koncie rolę w "Listach do M." czy nagradzanym przez krytyków filmie "Bogowie". Od niedawna aktorkę można zobaczyć w najnowszej produkcji TVN – Skazana, gdzie gra lekarkę więzienną, Barbarę Dworak.

Marta Ścisłowicz – "Byłam przekonana, że zostanę germanistką"

Marta Ścisłowicz jest absolwentką PWST we Wrocławiu, którą ukończyła w 2007 roku. Aktorka ma na swoim koncie wiele ról teatralnych, za które wielokrotnie zdobywała nagrody. Krytycy docenili jej kreacje w "Kopciuszku" w Starym Teatrze w Krakowie, "Cząstkach kobiety" w TR Warszawa czy w "Carycy Katarzynie" w Teatrze im. S. Żeromskiego w Kielcach. Aktorkę można także zobaczyć w produkcjach filmowych czy serialowych. Zagrała m.in. w "Listach do M." czy "Bogach". W serialu "Skazana", Marta Ścisłowicz gra lekarkę więzienną, Barbarę Dworak, która od lat, bezskutecznie stara się o dziecko.

Choć obecnie aktorka nie wyobraża sobie innej drogi, początkowo myślała, że zostanie germanistką. Zamiłowanie do nauki języków obcych ma we krwi – jej mama jest rusycystką, a siostra anglistką. – Już w podstawówce uczyłam się namiętnie niemieckiego, chodziłam na konkursy recytatorskie w języku niemieckim i byłam przekonana, że zostanę germanistką – mówiła Marta.

Zamiłowanie do aktorstwa odkryła w liceum, ale dopiero w klasie maturalnej odważyła się powiedzieć głośno o swoich planach na przyszłość. - Myślę, że miałam ogromny lęk w sobie, przed tym, że to jest tak dalekie i tak niemożliwe dla tej dziewczyny z Tychów – powiedziała Marta.

Marta Ścisłowicz – zbuntowana Ślązaczka

Choć nauka w Liceum im. Leona Kruczkowskiego w Tychach nie sprawiała Marcie żadnego problemu, jak sama przyznaje, nie zawsze była grzeczną uczennicą. - Ja byłam grzeczna tylko do pewnej godziny – wspomina ze śmiechem aktorka.

Szkolne czasy wspominały także jej koleżanki z liceum z którymi po lekcjach chodziła do knajpy, a w przerwach między zajęciami paliła papierosy. - Wydawało nam się w liceum, że jesteśmy już dorosłe i popalałyśmy na przerwach swoje pierwsze papierosy. A nasz profesor z geografii czasami nas śledził z aparatem i robił zdjęcia – wspominała Anna Papierz, koleżanka Marty.

Aktorka ma bardzo bliski kontakt ze swoją siostrą, Kasią. Jak zgodnie przyznają, nie mają przed sobą tajemnic, ale nie zawsze tak było. – Dobry kontakt mamy nie od samego początku, dlatego, że jak Marta się urodziła ja miałam 7 lat. Nie znosiłam jej z całego serca, zmieniło się to dopiero, jak Marta poszła do liceum – mówiła Katarzyna Ścisłowicz.

Jak przyznaje aktorka, najważniejsza w jej życiu jest miłość. Od 11 lat jest związana z Piotrem Żurawskim - także aktorem. Para poznała się w Teatrze Polskim w Bydgoszczy, gdzie oboje grali. Co z typowej Ślązaczki ma w sobie aktorka? - Mocno stąpa po ziemi, ma wszystko ogarnięte w przeciwieństwie do mnie, choć też jestem Ślązakiem – powiedział Piotr.

Zobacz także:

Autor:Martyna Trębacz

Reporter: Marta Buchla

Pozostałe wiadomości