Koronawirus

Pierwszy Polak, u którego zdiagnozowano koronawirusa: „Bardzo dużo zainteresowania było. Tak naprawdę nie miałem kiedy nawet chorować”

Koronawirus

Pierwszy Polak, u którego zdiagnozowano koronawirusa: „Bardzo dużo zainteresowania było. Tak naprawdę nie miałem kiedy nawet chorować”

Na początku marca do szpitala w Zielonej Górze trafił pierwszy w Polsce pacjent zarażony koronawirusem. Był nim Mieczysław Opałka, który teraz zalicza się do szczęśliwego grona "ozdrowieńców". Jak wyglądał jego powrót do zdrowia? O tym opowiadał w naszym programie. 

Pacjent zero

Dzień po powrocie z Niemiec Mieczysław Opałka źle się poczuł i dostał gorączki. Początkowo myślał, że miało to związek  z zabiegiem laryngologicznym, którzy przeszedł przed  wyjazdem.

Zamówiłem sobie wizytę ze względu na to, że w grudniu przechodziłem grypę, miałem 3 serie antybiotyku, a tuż przed wyjazdem do Niemiec miałem zabieg na gardło, na nie chrapanie i miałem po prostu infekcję w gardle przez to, że się źle czułem

 – mówi pan Mieczysław w Dzień Dobry TVN. 

Praktycznie rzecz biorąc tak się zaczęło. Powiedziałem tylko, że wróciłem z kraju, gdzie zaczął występować koronawirus i zaczęła się przez to moja droga do Sanepidu, z Sanepidu do Zielonej Góry, w Zielonej Górze od razu 19 dni na kwarantannie 

– wspomina nasz rozmówca.

Przyjazd karetki wywołał sensację wśród sąsiadów. Personel medyczny był uprzejmy i profesjonalny. 

Po przyjeździe do szpitala Mieczysław Opałka trafił do izolatki i został poddany testom na koronawirusa.

Byłem pierwszym pacjentem i tak naprawdę nie mieli się z początku kim opiekować. Przez pięć dni to chyba byłem jedyny w kraju, a później diagnozowano też przez parę dni. W pewnym sensie doświadczano na mnie

 - przyznaje mężczyzna, którego media nazwały "pacjentem zero".

Proces leczenia

W czasie pobytu w szpitalu pan Mieczysław nie miał dostępu do niczego poza telefonem. Personel medyczny dokładał wszelkich starań, aby przestrzegać wszelkich środków bezpieczeństwa.

Ze względu na to, że chyba 4 czy 3 zostałem zdiagnozowany już jak pozytywny i po prostu bardzo dużo zainteresowania było. Tak naprawdę nie miałem kiedy nawet chorować

- opowiada nasz gość. 

Z powodu choroby stracił smak, mało jadł i musiał zostać podłączony pod kroplówkę. Przez cały czas pozostawał przytomny i nie cierpiał z powodu duszności. W szpitalu poddano go wielu badaniom. Gdy 3 kolejne testy na koronawirusa dały wynik negatywny, mógł w końcu wrócić do domu.

Z jakimi reakcjami otoczenia spotkał się po powrocie do domu? Zdarzyło się, że jeszcze przed wprowadzeniem obostrzeń odmówiono mu noclegu w Zielonej Górze. Jednak obecnie wszystko jest w porządku. Cieszy się życiem i nie przejmuje się jednostkowymi sytuacjami.

Cieszę się życiem. Nie przyjmuję negatywnych sytuacji. Raczej odbijam to w drugą stronę 

– podkreślił Mieczysław Opałka.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Kolejne luzowanie obostrzeń związanych z pandemią. Czego będą dotyczyć zmiany?

Sukces polskiego naukowca. Jego odkrycie może przyczynić się do wytypowania szczepionki oraz leków na Covid-19

49-latek oferował w internecie preparat zwalczający koronawirusa. Grozi mu do 8 lat więzienia


Co sądzisz o tym artykule?
79
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0