Silny wiatr i deszcz powodowane przez niż Mortimer, które szalały wczoraj nad Polską były przyczyną ponad 6 tysięcy interwencji straży pożarnej. Jak poinformował we wtorek rano rzecznik KG PSP st. bryg. Paweł Frątczak w wyniku nawałnic jedna osoba zginęła, a 18 zostało rannych. Ostrzeżenia pogodowe - pierwszego i drugiego stopnia - obowiązywały w poniedziałek na terenie całego kraju.

Wczoraj w całym kraju było 6 591 interwencji straży pożarnej. Najwięcej - 1 001 działań strażaków - było w Wielkopolsce, 875 w woj. łódzkim i 754 na Mazowszu. 5 979 interwencji związanych było z wiatrem, a 612 z wypompowywaniem wody z piwnic zalanych obiektów.

Ofiary wichury

W wyniku załamania pogody jedna osoba zginęła, a 18 zostało rannych, w tym pięciu strażaków. Wczoraj po południu ok. godz. 16 w miejscowości Nowy Nart w woj. podkarpackim na jadący samochód przewróciło się drzewo. Kierowca zginął, a dwie osoby zostały ranne.

Pięć rannych osób było również w woj. lubuskim - w tym jeden strażak, cztery osoby w woj. mazowieckim - w tym jeden strażak, trzy osoby w Wielkopolsce - w tym jeden strażak, dwie osoby w woj. podkarpackim - w tym jeden strażak i dwie osoby w woj. świętokrzyskim - w tym jeden strażak. W woj. dolnośląskim ranny został jeden strażak, jedna osoba została też ranna w woj. zachodniopomorskim.

W całej Polsce zostało uszkodzonych 397 dachów, w tym 246 na budynkach mieszkalnych. Generalnie najwięcej szkód było w województwach południowych i centralnych. Dachy zostały zabezpieczone, a zdecydowana większość - kilka tysięcy zdarzeń - to interwencje związane z usuwaniem połamanych i powalonych przez wichurę drzew.

Wszyscy strażacy, którzy odnieśli obrażenia, uczestniczyli w interwencjach związanych z powalonymi drzewami.

Brak prądu

Jak zaznaczył Frątczak, podane dane dotyczą tylko i wyłącznie liczb związanych z usuwaniem skutków wczorajszych nawałnic. Dodatkowo były zwyczajowe interwencje straży pożarnej związane np. z gaszeniem pożarów.

Frątczak zaznaczył, że pogoda zmieniała się dynamicznie i już w nocy, gdy wiatr się uspokoił, było zaledwie 25 interwencji. Natomiast jeszcze wczoraj po południu co godzinę przybywało ok. tysiąc interwencji związanych z wiatrem. O godz. 14 było 1 680 interwencji, o godz. 16 - 3 200, a o godz. 17 - 5 100. W godzinach popołudniowych interwencje przybywały narastająco.

Frątczak zaznaczył, że zgłoszenia dotyczące wczorajszych zdarzeń będą jeszcze napływać.

Z kolei zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Grzegorz Świszcz napisał na Twitterze, że w całym kraju o godz. 6 bez prądu pozostaje 27 tys. odbiorców. W woj. mazowieckim jest ich 9,7 tys., w woj. łódzkim - 10,6 tys., a w woj. lubelskim - 8,6 tys. 

Stylowa ochrona przed wiatrem i deszczem


Źródło: PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
57
4
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0