Kolejne informacje dotyczące spraw oświatowych premier Mateusz Morawiecki przedstawi w piątek - zapowiada szef jego kancelarii Michał Dworczyk. W związku z sytuacją epidemiologiczną w Polsce zajęcia stacjonarne we wszystkich placówkach edukacyjnych są odwołane. Uczniowie mieli wrócić do szkół 26 kwietnia. We wtorek minister edukacji informował, że najprawdopodobniej kształcenie zdalne zostanie przedłużone.  

W związku z epidemią koronawirusa od 12 marca do 26 kwietnia zajęcia stacjonarne w szkołach są zawieszone, a od 25 marca szkoły mają obowiązek kształcenia na odległość. Terminy egzaminów ósmoklasisty i maturalny zostały przełożone, a nowe daty mają być podane co najmniej na trzy tygodnie przed ich przeprowadzeniem. 

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk zapewnił, że rząd każdego dnia prowadzi monitoring sytuacji i wpływu uchylania przepisów ograniczających funkcjonowanie w czasie epidemii koronawirusa.

Jutro pan premier przedstawi kolejne informacje dotyczące zarówno spraw oświatowych, ale również ewentualnego kolejnego etapu zmian regulacji, które były wprowadzone w związku z koronawirusem

- mówił w czwartek Dworczyk w Polsat News.

Kiedy uczniowie wrócą do szkół? 

We wtorek premier Morawiecki stwierdził, że egzaminy 8-klasistów, egzaminy zawodowe i egzaminy dojrzałości mogą odbyć się pod koniec czerwca lub na początku lipca.

Tego samego dnia Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski mówił, że uczniowie najprawdopodobniej nie wrócą do szkół od 27 kwietnia.

Pod koniec tygodnia ogłosimy co dalej ze szkołami. Wydaje się, że na chwilę obecną prawdopodobna jest decyzja o kolejnym przedłużeniu zamknięcia szkół działających w formie tradycyjnej

– powiedział minister Piontkowski.

Szef MEN pytany o to, kiedy będzie możliwy powrót uczniów do szkół, odpowiedział, że jest to uzależnione od dalszego rozwoju epidemii.

Pod koniec tygodnia ogłosimy co dalej ze szkołami. (...) Wydaje się, że na chwilę obecną raczej będzie decyzja o kolejnym przedłużeniu zamknięcia szkół działających w formie tradycyjnej, natomiast, czy uda się, żeby uczniowie wrócili do szkół przed zakończeniem zajęć dydaktycznych? Możliwe. Ale to oczywiście zależy od tego co będzie dalej działo się z epidemią

- powiedział Piontkowski.

Dodał, że na decyzję w tej sprawie w głównej mierze będzie miało wpływ stanowisko ministra zdrowia.

Poinformował, że prawdopodobnie rząd za kilka dni przedstawi warunkowe warianty powrotu uczniów do szkół. Jak mówił, w pierwszej kolejności zostałyby otwarte placówki opieki nad najmłodszymi dziećmi.

Wydaje się, że pierwszym wariantem, który będziemy realizować jest wariant, o którym mówił minister Szumowski z premierem, aby w pierwszej kolejności doprowadzić do tego, aby przynajmniej cześć dzieci w wieku przedszkolnym wróciła pod opiekę nauczycieli. To jest związane m.in. z uruchomieniem gospodarki, bo w przypadku tych najmłodszych dzieci jest największy problem z pozostawieniem ich w domu

- wskazał minister.

Matury, egzaminy ósmoklasistów i rekrutacje 

Szef MEN wyraził nadzieję, że sytuacja epidemiczna pozwoli także na przeprowadzenie egzaminów maturalnych i egzaminów ósmoklasistów. 

Ostatnie tygodnie pokazują, że ten plan, który przyjęliśmy pozwolił nam mocno stłumić rozwój epidemii. Liczba zachorowań w Polsce jest zdecydowanie niższa niż w większości krajów europejskich. To daje pewien optymizm na przyszłość i pozwala nam planować przeprowadzanie jednego, drugiego i trzeciego egzaminu, bo jest jeszcze egzamin zawodowy

- zaznaczył.

Podkreślił, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych terminach egzaminów. Jak wskazał, nie jest planowane przeprowadzenie egzaminów w maju, ale wyraził nadzieję, że będzie to możliwe na początku czerwca. 

Postaramy się przedstawić za kilka, kilkanaście dni taki harmonogram, który według nas mógłby być zrealizowany, ale on jest oczywiście uzależniony od rozwoju epidemii w Polsce

- powiedział.

Powtórzył, że wraz ze zmianą terminu egzaminów musi także ulec zmianie kalendarz rekrutacji do szkół średnich i szkół wyższych.

Piontkowski podsumował także pierwsze tygodnie funkcjonowania nauki na odległość. Podziękował nauczycielom, uczniom i rodzicom za wysiłek. 

Udało się bardzo szybko przejść na nowy sposób nauczania. Ma on oczywiście mankamenty, tak jak każdy sposób nauczania. Wiele zależy od zaangażowania nie tylko nauczycieli, ale także i uczniów

- powiedział.

Zobacz też:

Syn Doroty Szelągowskiej nie będzie w tym roku zdawał matury: "Nie będę go posyłać na śmierć"

Próbna matura 2020. Rozwiąż quiz i przekonaj się, czy umiesz odpowiedzieć na maturalne pytania

Branża turystyczna w dobie pandemii. Czy Polacy planują urlopy?

Najświeższe informacje na temat koronawirusa czytaj na tvn24.pl.


Źródło: PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
70
12
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
23.04.2020
Amy11
Ja chcę juz do szkoły proszę!!!!
22.04.2020
Mama
Ciekawe jak te małe dzieci mają uważać na siebie. Może do worków je wsadzimy. Kto na to wpadł, żeby otwierać żłobki. A pomyślał ktoś, że wielu rodzicom pomagają dziadkowie w odbiorze dzieci? Jak mamy ich chronić, żeby dziecko czegoś nie przyniosło.