Zwierzęta

Snupi - pies, który jeździł na wielbłądzie... i nie tylko!

Poznajcie Snupiego - kundelka ze schroniska, który odkrył w sobie podróżniczą pasję. Wspólnie ze swoimi właścicielami Izabellą i Piotrem Miklaszewskimi od kilku lat jest w podróży autostopem dookoła świata. W studiu Dzień Dobry TVN gościliśmy Olgę Bołądź, która odwiedziła nas z Lusią - suczką uratowaną z pseudohodowli: "Adoptujmy, nie kupujmy".

Snupi - pies podróżnik

Snupi odwiedził już 36 krajów na pięciu kontynentach, przepłynął ponad 3200 mil morskich, pokonując Ocean Atlantycki na trasie z Maroko do Brazylii, przejechał prawie 45 tysięcy kilometrów autostopem, zdobywał też czterotysięczniki w Afryce i pięciotysięczniki w Ameryce Południowej!

Zobacz też: Jak mówić do zwierząt, żeby nas rozumiały? >>> 

Piotr Miklaszewski:

Byłem dzienniakarzem prawnym, opisywałem nowe legislacje, ciekawe rozprawy sądowe. Nie byłem w stanie już usiedzieć w biurze. Iza była grafikiem komputerowym.

Izabella Miklaszewska:

Przed wyjazdem pracowaliśmy półtora roku i odkładaliśmy kasę, a przede wszystkim, to jej nie wydawaliśmy. Sprzedaliśmy sporo niepotrzebnych rzeczy.
Wyświetl ten post na Instagramie.

🔸Gdyby ktoś się nas zapytał, "A co Snupiemu podobało się najbardziej w tej podróży?" bez wahania byśmy odpowiedzieli, że wybuchający wulkan Fuego w Gwatemali. Serio! Pies co się dyga burzy i niemal dostaje zawału serca przy fajerwerkach, stał wpatrzony w buchający dymem i grzmiący głębokim basem wulkan. W nocy, kiedy zbocza pokrywały się ognistą lawą, Snupek wtulał się w Piotrka (bo cieplej) i razem obserwowali ten niezwykły spektakl. A może udzieliła mu się nasza ekscytacja? Tak czy owak, futrzak zadziwił nas poraz kolejny, bo zamiast się stresować osobliwym dźwiękiem, przyglądał się całemu widowisku z prawdziwym zainteresowaniem ☺️ 🌋 🔸If anyone asked us "What did Snupi enjoy the most from this trip?" Without any hesitation we would say "Watching exploding volcan Fuego!" Seriously. The dog who hates tunderstorms and almost get heartattack from fireworks, stood staring at the smoke-exploding volcano sooo calm. At night, when the slopes were covered with fiery lava, Snupi cuddled with Piotr (because it was warmer) and together they watched this extraordinary spectacle. Or maybe our excitement gave him this feeling? Anyway, our furryguy astonished us again, because instead of stressing, he watched the whole show with real interest. Could we be more proud od him? ____________________________ #volcanFuego #volcan #acatenango #antiguaguatemala #gwatemala #wulkan #volcaniceruption #dogsthathike #hikingwithdogs #dogonadventure #liveadventurously #liveoffleash #thegreatoutdogs #globaloutdoorsurvivalclub #whataview #breathtakingnature #pieknywidok #piekniejest #krajobraz #naszlaku #wtrasiedasię #pieswpodróży #mójpies #redmi7 #natgeopl #cudanatury #volcandefuego #dogtravel #explorewithdogs

Post udostępniony przez Isa & Peter and Snupi travel (@podroze_z_pazurem)

Podróże z Pazurem

Zobacz też: Australijski labradoodle – urocza hybrydowa rasa psa. Twórca rasy żałuje jednak, że ją stworzył >>>

Polski kundelek w podróży dookoła świata, nieprzerwanej od sierpnia 2017 r. Z Izą i Piotrkiem zamienił schroniskową klatkę na bezdroża całego świata. Obecnie w Ameryce Południowej, ale Snupiego zagraniczne podróże zaczęły się już w 2014 r., od autostopowej wyprawy do Turcji, Gruzji i Armenii. Potem były wakacyjne wyjazdy do Szwajcarii, Czech, Holandii, by w końcu - w sierpniu 2017 r. ruszyć z plecakiem dookoła świata. Snupi odwiedził już ponad 25 krajów, na 4 kontynentach, przepłynął ponad 3000 mil morskich i rzekę Amazonkę. Zawitaliśmy m.in. w Wenezueli, Brazylii, Ekwadorze, Maroko, na Wyspach Zielonego Przylądka, Peru... a licznik wciąż bije. W planach USA, Kanada, Alaska, a stamtąd Kamczatka. Długie trekkingi i wysokie góry, to nasz żywioł, ale zwiedzamy po drodze wszystko, co ciekawe.

Olga Bołądź o pseudohodowlach

Bardzo Państwa proszę nie bierzcie psów z pseudohodowli. Lusia była matką i rodziła takie pieski. Takie suczki są przeznaczone tylko do jednego i potem, kiedy przestają pełnić swoją funkcję są zabijane, wyrzucane. Te psy są hodowane w strasznych warunkach. Adoptujmy, nie kupujmy!

Aktorka o swojej suczce Lusi

olgaboladz_official

Moja kochana Lusieńka. Adoptowana przez nas w lutym. Na ostatnim zdjeciu, uprzedzam ale jest drastyczne, widać w jakim stanie była na początku 2019 roku. Zabrana z pseudohodowli gdzie była „suką rozpłodową” To jak dziś wyglada i jak się czuje, jak ufa, jak potrafi się bawić to dopiero kuchenna rewolucja 🥳 Dziękuje moim przyjaciołom, którzy nam pomagają zawsze kiedy wyjeżdżam i opiekują się Lusesitą. Bez was nie dałbym rady. Mój pies jest najcudowniejszy na świecie, zachęcam was z całego ❤️ do adopcji psów. Jeśli chcecie kupić pieska to pamiętajcie, tylko sprawdzone hodowle, płacąc za osa z pseudohodowli wspieracie okrutny handel - gdzie zwierzęta żyją tak długo jak są przydatne. Luśka była jednym z nich.

Zobacz też: Depresja, halucynacje, lęk separacyjny. Jak objawiają się choroby psychiczne u zwierząt? >>> 

Co sądzisz o tym artykule?
53
4
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0