Padły dwa młode sokoły,  mieszkające na kominie lubelskiej elektrociepłowni Wrotków. Ornitologów zaalarmowali internauci, obserwujący ptasią rodzinę za pomocą kamer umieszczonych w gnieździe. Dorosłe ptaki opuściły na jakiś czas gniazdo pozostawiając trójkę młodych, na szczęście oba dorosłe ptaki wróciły do gniazda i zajęły się trzema młodymi.

Jak informuje Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne oba dorosłe ptaki wróciły do gniazda i nakarmiły pozostałą przy życiu trójkę młodych. Ornitolodzy złożyli też zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa - ptaki zjadły prawdopodobnie zatrutego gołębia.:

PS. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa już złożone.
Godzina 16.50 - oba dorosłe ptaki na gnieździe! Ufff...

We wtorek przed południem internauci obserwujący życie młodych sokołów, zauważyli dziwne zachowanie ptaków, które sprawiały wrażenie chorych i osłabionych.

Akcja ratownicza w gnieździe sokołów wędrownych

Niezwłocznie poinformowali o niepokojących objawach członków Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego, którzy podjęli się interwencji i weszli na komin elektrociepłowni, by ratować sokoły. Samica na widok ludzi odleciała z gniazda. Ornitolodzy spotkali się z przykrym widokiem w środku gniazda.

Niestety dwa młode padły.

– mówi Sławomir Sielicki, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół” z Włocławka. – 

Trzy pozostały i wyglądają na zdrowe. Będziemy obserwować sokoły i mamy nadzieję, że będzie już dobrze.

 – dodaje.

Ornitolodzy nie widzą nic o stanie samicy, która dziwnie się zachowywała i uciekła przed ludźmi oraz samcu pozostającym cały czas w powietrzu. – „Na miejscu są ludzie obserwujący, którzy na bieżąco monitorują sytuację” – wyjaśnia Sielicki.

Sokoły zjadły zatrutego gołębia?

Miłośnicy ptaków mają podejrzenia, że sokoły zjadły zatrutego przez kogoś gołębia. - W ten sposób np. hodowcy gołębi eliminują drapieżniki: sokoły, jastrzębie - tłumaczy Sławomir Sielicki, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół” z Włocławka, który nadzoruje m.in. montaż kamer w sokolich gniazdach i zajmuje się reintrodukcją tych ptaków.

Martwe ptaki zostaną przekazane do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego, gdzie zostaną wykonane badania toksykologiczne.

Na czas akcji ratowniczej kamera w gnieździe sokołów na kominie lubelskiej elektrociepłowni została wyłączona. Jak poinformował nas prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, jeśli będzie wszystko w porządku, to kamera zostanie uruchomiona w najbliższych godzinach.

Sokoły wędrowne z Lublina

Sokoły wędrowne, zamieszkały na 150-metrowym kominie elektrociepłowni na lubelskim Wrotkowie w specjalnie zbudowanej dla nich budce lęgowej zaprojektowanej przez Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół” z Włocławka. W ubiegłym roki samica złożyła aż 6 jaj, z czego wykluło się 5 piskląt. Było to niezwykłe osiągnięcie w skali kraju. Młode zostały zaobrączkowane i poszerzyły wąskie grono przedstawicieli tego gatunku. W tym roku ze złożonych pięciu jaj wykluły się wszystkie pisklęta.

Źródło: Spotted Lublin, Lublin112.pl, Kurier Lubelski

Co sądzisz o tym artykule?
87
10
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0