Styl Życia

Od recenzenta pachnideł do twórcy spersonalizowanych zapachów. Jak samemu zrobić perfumy? 

"Perfumy z własnego ogrodu"

Styl Życia

Od recenzenta pachnideł do twórcy spersonalizowanych zapachów. Jak samemu zrobić perfumy? 

"Perfumy z własnego ogrodu"

Jej nos do zapachów stał się początkiem pasji do perfum. Agata Wasilenko-Mikuta z Grodkowa na Opolszczyźnie pisze o nich książki, testuje, a z recenzentki perfum stała się także ich twórcą. Skąd wzięła się pasja do spersonalizowanych zapachów?

Pasja do perfum

Perfumy i piękne flakoniki Agatę zauroczyły już w dzieciństwie. Jak wspomina, od zawsze w domu leżały gdzieś małe buteleczki, które zdecydowanie bardziej przykuwały jej uwagę niż ubrania czy dodatki. Jako dorosła kobieta zaczęła więc wydawać zarobione pieniądze na pierwsze zapachy. W tej chwili kolekcja perfum sięga prawie trzech tysięcy flakoników.

Po to jest pasja, by móc się realizować w życiu, żeby życie nie było nudne. Agata o swojej pasji potrafi pięknie mówić. Ona potrafi dobrać indywidualny zapach do konkretnej osoby.

- powiedziała Anna Iwaniec-Buczyńska, koleżanka Agaty.

Dla Agaty najciekawszą kwestią związaną z perfumami jest kuchnia perfumowa, czyli proces tworzenia i sposób, w jaki powstają naturalne składniki wykorzystywane do produkcji. Jak przyznała, perfumy możemy zrobić tak naprawdę ze wszystkich kwiatów, które mamy w ogrodzie. Jednak należy pamiętać także o tym, że istnieją kwiaty, które są trujące. Takim gatunkiem jest konwalia.

Kilka lat temu szukałam idealnych perfum fiołkowych dla siebie. Przejrzałam oferty perfumerii i nigdy ten zapach mi nie odpowiadał. Pomyślałam sobie, że muszę te fiołki spróbować wyekstrahować i zaczęła się moja wielka podróż 

– powiedziała Agata.

Produkcja perfum

Najprostsze perfumy, jakie możemy zrobić sami w domu, to są perfumy zrobione z tłuszczu. Jak przyznała Agata, idealnie sprawdzi się olej kokosowy, a także produkty pochodzenia zwierzęcego. Od czego zacząć produkcję?

Wylewamy roztopiony tłuszcz do szklanego naczynia. Kiedy tłuszcz zastygnie, układamy na nim kwiaty. Wystarczy dziesięć razy te kwiaty zmienić i po dziesięciu dniach mamy już najprostsze, najbardziej prymitywne perfumy. Pachnąca pomada pachnie do 40 minut 

– powiedziała Agata. 

Osoby, które są zwolennikami perfum we flakoniku, mogą przerobić pachnąca pomadę w płynny zapach. Wystarczy przełożyć tłuszcz do słoika, a następnie zalać go spirytusem. Taką miksturę przechowujemy dwa miesiące, tak, aby alkohol wyłapał wszystkie pachnące elementy. W ten sposób uzyskujemy dwie rzeczy, bezwonny tłuszcz, z którego możemy zrobić mydło oraz pachnący alkohol. Gotową mieszankę po kilku tygodniach przelewamy przez sitko do flakoników.  

Możemy też pójść trochę dalej i zabawić się w małego alchemika. W sklepach są dostępne urządzenia do destylacji. Wkładamy kolbę z pachnącym płynem do kąpieli wodnej i przez chłodnice ucieka nam alkohol, a zostają w kolbie pachnące molekuły z kwiatów

 – wytłumaczyła.

Agata zdradziła nam także, że od niedawna jest szczęśliwą posiadaczką własnych perfum. Żmudny i trudny proces tworzenia spersonalizowanego zapachu zakończył się pozytywnym efektem.

Każdy etap wymaga czasu, cierpliwości, czekania, aż te perfumy dojrzeją. Praca nam takimi unikalnymi rzeczami daje dużo satysfakcji. Byłam już kilka razy pytana, gdzie kupiłam perfumy i jaka to jest marka

 – powiedziała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Reporter: Marta Buchla
Co sądzisz o tym artykule?
62
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0