Gwiazdy

Małgorzata Rozenek-Majdan o końcu ciąży: „Zawsze tyłam i puchłam sporo. Już mi się marzy, że pójdę na siłownię i poćwiczę”

Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan niebawem powitają na świecie swoje dziecko. Oboje nie mogą się już doczekać tego momentu. - Myślę, że jak usłyszę płacz czy głos naszego synka, to chyba nie uda mi się nie rozpłakać ze szczęścia - powiedział przyszły tata. A jak czuje się Małgosia? Jakie ma plany po porodzie? Z parą rozmawiał Mateusz Hładki. 

Małgorzata Rozenek-Majdan – niebawem poród

W okresie niebezpiecznej pandemii każda przyszła mama boi się o poród oraz zdrowie malucha. Z tym ciężkim czasem przyszło też zmierzyć się Małgorzacie Rozenek-Majdan. Jak przyznała, bardzo cieszy się ze stanu błogosławionego, bo długo walczyła o kolejną ciążę, jednak są rzeczy, które sprawiają, że chciałaby już urodzić. Są to na przykład nadprogramowe kilogramy, które zaczynają jej coraz bardziej przeszkadzać.

To jest ostatnia prosta i o ile bardzo się cieszę z tego, że jestem w ciąży i każdego dnia doceniam to bardzo mocno, o tyle zaczyna mi ta ciąża bardzo doskwierać. Ostatni miesiąc to jest taki czas, kiedy puchnie się najbardziej, kiedy najciężej jest chodzić

 – powiedziała.

Małgorzata wraz z Radosławem starali się o dziecko od dłuższego czasu, niestety dwa razy poroniła. Kiedy więc okazało się, że zaszła w ciążę ponownie, nie pozwoliła sobie z mężem na przesadną radość. Dopiero w trzecim miesiącu, gdy sytuacja była stabilna i pewna, para powiedziała rodzinie o spodziewanym dziecku.

Bardzo się bałam. To jest taki stan, którego nie znałam wcześniej. Wydawało mi się, że samo przechodzenie do tego, żeby doszło do ciąży, jest trudne psychiczne, a się okazało, że może być coś gorszego. To napawa lękiem niewiarygodnie

- powiedziała.

Mimo wszystko Małgorzata jest dobrej myśli. Jak przyznała, wierzy w to, że strach przyciąga złe rzeczy, dlatego stara się nie zaprzątać sobie nim głowy i nie myśleć o negatywach.

Radosław Majdan o porodzie Małgosi

Jak w sytuacji odnajduje się Radosław Majdan? Przyszły tata z niecierpliwością czeka na moment, w którym powita dziecko. Niestety ze względu na obostrzenia wprowadzone w szpitalach, nie będzie mógł być przy porodzie.

Staram się do tego podchodzić w miarę spokojnie, chociaż to jest niemożliwe. Myślę, że jak nastąpi moment kulminacyjny i usłyszę płacz, czy głos naszego synka, to chyba nie uda mi się nie rozpłakać ze szczęścia

 – powiedział Radosław.

Małgosia już planuje powrót do dawnej sylwetki po ciąży

Małgorzata w ciąży znaczenie przybrała na wadze i nie ukrywa, że z tego powodu czuje się niekomfortowo.

Jest mi po prostu ciężko, będąc trzy raz większa niż normalnie. Ja pamiętam ten stan z poprzednich ciąż. To jest taka sama sytuacja. Zawsze tyłam i puchłam sporo

- powiedziała. 

Gwiazda nie może się doczekać, aż pozbędzie się nadprogramowych kilogramów i będzie mogła wrócić do aktywności fizycznej.

Już mi się marzy, że pójdę na siłownie i poćwiczę. Chociaż staram się coś ruszać, nie ukrywam, że nie jestem tym typem, który w ciąży rusza się jakoś bardzo mocno

– powiedziała.

"Świadoma mama" - książka Małgorzaty Rozenek-Majdan

Małgosia jest autorką książki „Świadoma mama”, w której z pomocą lekarzy rozprawia się z mitami na temat ciąży. Jakimi? Pierwszy z nich dotyczy wieku mamy. 

Jedna z moich pierwszych rozmów dotyczy właśnie tego, jak należy postrzegać późne macierzyństwo, ale też jest wiele innych rzeczy praktycznych. Co spakować do szpitala dla siebie i dziecka, jakie badania absolutnie muszą być wykonane. Ta książka powstała trochę z mojej potrzeby usystematyzowania wiedzy, którą w czasie ciąży nabyłam

 – powiedziała.

Małgosiu i Radku, trzymamy kciuki!

Zobacz także:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
88
15
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
05.05.2020
z siedliska ewa
Pani Małgosiu miesiąc szybko zleci i wreszcie zobaczycie swojego utęsknionego synka.Będzie piękny chłopczyk jak tamte dwoje.
28.04.2020
Ula
Wszystkiego najlepszego! Dużo zdrówka pani Małgosiu...
Zaraz szukam w sklepach Pani nowej książki. Pozdrawiam