Gorące tematy

Koronawirus sparaliżował cały świat. Jak wygląda praca sądów podczas epidemii?

"Praca sądów w czasie epidemii"

Gorące tematy

Koronawirus sparaliżował cały świat. Jak wygląda praca sądów podczas epidemii?

"Praca sądów w czasie epidemii"

W całym kraju odwoływane są rozprawy i posiedzenia. Często przekłada się je na inne terminy, ale jakie? O funkcjonowaniu sądów w dobie epidemii koronawirusa opowiedział w Dzień Dobry TVN, adwokat Piotr Schramm. 

Zatrzymane sądy

Od II Wojny Światowej nie było sytuacji, która zamroziła cały świat. Koronawirusowi to się udało. Nie funkcjonują zakłady kosmetyczne, restauracje, siłownie. Zatrzymały się także sądy. Zaplanowane rozprawy i posiedzenia są odwoływane, albo przekładane na późniejsze terminy. Odbywać mają się tylko najpilniejsze sprawy.

Obywatele zostali pozostawieni bez żadnej pomocy. (…) Jeżeli mamy do czynienia z osobami, które potrzebują dzisiaj pomocy sądowej, to można powiedzieć, że właściwie żadnej pomocy nie mają

- mówi mec. Piotr Schramm.

Adwokat tłumaczy, że dzisiaj sądownictwo funkcjonuje na 20, może 30 procent. To oznacza, że osoby, które są w realnej potrzebie, mają bardzo utrudniony dostęp do tej pomocy, lub nie mają go wcale.

Zobacz także: Czym jest koronawirus? Jakie są objawy zakażenia koronawirusowego u ludzi?

Obywatele bez pomocy

Sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Jesteśmy zamknięci w domu, który może stać się piekłem.

Wzrasta mocno kwestia przemocy domowej, przemocy wobec dzieci, przemocy wobec kobiet.Te osoby zostały w dużej części bez opieki

- tłumaczy adwokat. 

Mecenas dodał, że zgodnie z rozporządzeniem ministerstwa z 31 marca br. ludzie praktycznie nie mogą wychodzić z domu, oprócz wyjątkowych sytuacji. Co dla niektórych wiążę się z trwaniem w domowym koszmarze. Wszystkie sprawy rozwodowe także zostały odwołane. Poza kwestiami nagłymi, czyli na przykład aresztowaniami, inne zwyczajnie nie są rozpatrywane. To powoduje duży strach u ludzi.  

Gdzie szukać pomocy?

Każdy sąd ma swoje biuro obsługi i funkcjonującą infolinię. Dokładne informacje są dostępne na stronach internetowych placówek. Także spora część prawników nadal prowadzi swoją działalność i można uzyskać od nich porady. Nowe pozwy mogą być wnoszone do sądów i jeśli nie wymagają przeprowadzenia rozprawy – można liczyć na ich rozpoznanie. 

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
55
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
2
05.05.2020
EllaP
Widzieć tylko ze swojego punktu widzenia to nie widzieć wiele. Jeżeli u was pracuje połowa to i tak wielu obywateli nie ma prawa do prawa. Widać na stronach sądów jak są ograniczone rozprawy. Mecenas powiedział, że 20-30 procent spraw jest rozpatrywanych, zacytował też Rzecznika Praw Obywatelskich. Warto popatrzeć na całość, a nie na swoje biurko tylko.
08.04.2020
graga_sz
Szkoda że nikt nie zapytał pracowników, czy choćby jakiegoś sędziego, czy nawet Dyrektora jak jest naprawdę, tylko jakiegoś mecenasa, który nie ma zielonego pojęcia jak teraz wygląda praca sądów. U mnie w tygodniu odbyło się 37 rozpraw, a dziś było u nas tylko 8 zabezpieczeń. Ale Sądy przecież nie pracują :/ Przykro słyszeć coś takiego. Bo pracujemy w pocie czoła, a jest nas połowa obsady. Połowa, bo pracownicy skorzystali z możliwości pozostania z dzieckiem w domu (co im się słusznie należy) ale ta druga połowa pracuje i to niejednokrotnie ponad swoje siły. Jesteśmy już wykończeni. A tu się jeszcze słyszy się takie coś w telewizji. Aż człowiekowi odechciewa się wszystkiego.