Związki i seks

Dlaczego tkwimy w toksycznych relacjach? Psychoterapeutka: "Często godzimy się na wszystko, bo tak bardzo pragniemy miłości"

Para, która ma problemy w łóżku

South_agency/Getty Images

Związki i seks

Dlaczego tkwimy w toksycznych relacjach? Psychoterapeutka: "Często godzimy się na wszystko, bo tak bardzo pragniemy miłości"

Para, która ma problemy w łóżku

South_agency/Getty Images

Wśród znajomych i rodziny uchodzicie za parę idealną. Na pierwszy rzut oka macie wszystko: miłość, przyjaźń i pożądanie. Nikt jednak nie wie, z czym mierzycie się w domu, gdy wasze emocje niczym sinusoida z wielkiego uczucia przeradzają się w cierpienie. Z czasem pojawia się brak wzajemnego szacunku, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. To może świadczyć o trwaniu w toksycznym związku. Jak go rozpoznać? Skąd się bierze i jak na nas wpływa? O tym mówiła nam w wywiadzie Katarzyna Kucewicz, psycholożka, psychoterapeutka i seksuolożka.

Jak rozpoznać toksycznego partnera - co powinno zwrócić naszą uwagę?

Katarzyna Kucewicz, psycholożka, psychoterapeutka i seksuolożka: - Są różne odmiany toksyczności. Czasami chodzi o specyficzny charakter partner, np. despotyczność, autorytarność czy skłonność do manipulacji, a niekiedy o dynamikę relacji. Toksyczność w naszych związkach przejawia się zazwyczaj w braku poszanowania wzajemnych granic i w poczuciu, że relacja jest zmienna jak kolejka górska - raz jest nam dobrze, innym razem czujemy się tragicznie. 

Toksyczne związki bywają namiętne, bo są podsycane napięciem i trudnymi emocjami. To sprawia, że wydają się relacjami pełnymi miłości, ale to złudzenie mające z dojrzałym uczuciem kochania niewiele wspólnego.

Dlaczego tkwimy w toksycznej relacji?

Katarzyna Kucewicz, psycholożka, psychoterapeutka i seksuolożka: - Często wydaje się nam, że tak musi być, że widocznie tak funkcjonują związki, że jest w nich dużo smutku i przemocy. Skąd takie przekonania? Przeważnie z wczesnych lat życia, gdy obserwowaliśmy podobne relacje naszych bliskich, rodziców, rodzeństwa czy dziadków. I nauczyliśmy się pewnych schematów budowania relacji z ludźmi. Kiedy w naszym domu widzieliśmy na przykład brak partnerstwa w małżeństwie, mogliśmy nabrać pewności, że na tym polegają relacje, że ludzie wzajemnie są dla siebie nieczuli, kłócą się, jedno musi się podporządkować. 

W związkach toksycznych często jedna strona czuje się winna i niepewna siebie. Za słaba, by odejść. Za słaba, by uznać, że da sobie radę sama. Dlatego tkwi w układzie, który ją niszczy. Ale taki układ zna i myśli, że, to jest lepsze niż samotność. Tej się boi. Myśli:  "No gdzie ja sobie dam radę sama? Na pewno polegnę". 

Ale są i takie relacje, gdy mamy dwie silne osoby, które działają na siebie fatalnie, ale są tak uwikłane we wzajemną relację, że nie potrafią żyć bez tej drugiej. W ogóle, jeśli mamy poczucie, że zginiemy bez partnera, że jeśli go zabraknie, to umrzemy,  to znaczy prawdopodobnie, że nasz związek jest toksyczny.

Mój partner jest toksyczny – walczyć o związek czy zakończyć znajomość?

- Jeśli toksyczność partnera wykracza poza normy społeczne, czyli jest on wobec nas agresywny, nie szanuje naszych potrzeb, jest arogancki i przekonany o swojej wyższości, to trzeba wziąć kartę i długopis i napisać plan ewakuacji z relacji. Czyli ustalić, jak krok po kroku wydostać się z tego układu. Do kogo zgłosić się o wsparcie, gdzie zamieszać, jak się utrzymać. To musi być plan, który da nam wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Czasami pomocna jest wizyta u psychoterapeuty par. 

Co prowadzi do toksycznych relacji?

- Zazwyczaj jest tak, że jeśli człowiek ma w sobie emocjonalne deficyty, na przykład był jako dziecko ofiarą przemocy, to trudno mu rozpoznać czy relacja, w którą wchodzi, będzie dla niego dobra i bezpieczna. Przeważnie wybieramy partnerów, kierując się schematycznym wzorcem i w relacji odgrywamy rolę zagubionych dzieci, bezradnych, bezwolnych, pragnących za wszelką cenę zaspokoić czyjeś potrzeby i zasłużyć na miłość. Często mamy uległą postawę osób godzących się na wszystko, bo tak bardzo pragniemy miłość. Miłości kogoś, kto często przypomina tamtą osobę sprzed lat - na przykład swoim chłodnym, wymagającym zachowaniem. Kiedy tworzymy relacje z poziomu dziecięcych deficytów, to one będą się kończyć toksycznie. Zdrowy związek to związek dwojga dorosłych osób.

Jak wpływa na nas taka relacja? Co z naszym poczuciem własnej wartości, poczuciem bezpieczeństwa?

- Toksyczne relacje są męczące i osłabiające. Sprawiają, że z osób przebojowych i zaradnych stajemy się ludźmi zależnymi, niepewnymi siebie. Nierzadko ludzie sobie doskonale radzą w pracy, rozwijają w sposób imponujący swoją karierę, a w relacjach intymnych dzieje się u nich katastrofa. To dlatego, że poza związkiem są skontaktowane ze zdrową dojrzałą częścią siebie, a gdy tylko widzą partnera, stają się emocjonalnie bezradne jak dzieci. Rolą terapii jest zatroszczenie się o te dziecięce cząstki naszego JA tak, aby to nie z ich poziomu człowiek wchodził w związek, a by lokował swoje uczucia po dorosłemu, czyli kierując się dojrzałymi potrzebami, a nie porywami silnych, destrukcyjnych emocji.

Jak pandemia wpłynęła na małżeństwa? Zobacz wideo:

Dzień Dobry TVN

Zobacz także:

W styczniu składamy najwięcej pozwów rozwodowych. Prawnik: "Są trzy powody, dla których się na to decydujemy"

Białe związki plagą naszych czasów. Jak odzyskać chęć do seksu?

Znają się z partnerem od dzieciństwa. Psycholog: "Z moich obserwacji wynika, że są to bardzo fajne związki"

Co sądzisz o tym artykule?
97
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0