Gwiazdy

Agnieszka Kotońska zafunduje wycieczkę dookoła świata. Komu? "Kto znajdzie gabinet medycyny estetycznej, który mnie przerabiał" 

Gwiazdy

Agnieszka Kotońska zafunduje wycieczkę dookoła świata. Komu? "Kto znajdzie gabinet medycyny estetycznej, który mnie przerabiał" 

Agnieszka Kotońska jest niekwestionowaną ulubienicą widzów "Gogglebox. Przed telewizorem". Jej charyzma oraz poczucie humoru przyciągają przed ekrany tysiące fanów. Gwiazda cieszy się sporą ilością publikacji w mediach na swój temat - niestety nie wszystkie z nich są prawdziwe. Największą popularnością cieszą się te o operacjach plastycznych Agnieszki. Czy kiedykolwiek korzystała z usług medycyny estetycznej? To ujawniła w rozmowie z Oskarem Netkowskim z serwisu dziendobry.tvn.pl. 

Agnieszka Kotońska o operacjach plastycznych

Gwiazda "Gogglebox" ma dosyć insynuacji na swój temat. Komentarze na temat jej wyglądu nie tylko uderzają w jej dobre imię, ale także deprecjonują wysiłek w walce o szczupłą sylwetkę. Nie każdy wie, że Agnieszka jeszcze kilka lat temu ważyła ponad 100 kg. 

- Bardzo denerwują mnie plotki na mój temat, jeśli ktoś pisze, że jestem po operacjach plastycznych. Ale tak nie jest. Śmieję się zawsze, że mogę zafundować wycieczkę dookoła świata tej osobie, jeżeli znajdzie chociaż jeden gabinet medycyny estetycznej, który mnie przerabiał. Sama dobrze wiem, że nie korzystam, a ktoś jest w stanie weprzeć mi taką plotkę. Wściekam się wtedy, że ktoś mi nie wierzy i rozsiewa te plotki dalej - powiedziała Kotońska.

- Nie jestem przeciwko medycynie estetycznej. Jeśli przyjdzie taki czas, to chętnie odwiedzę jakiś gabinet medycyny estetyczne, ale na razie nie widzę takiej potrzeby. Nie korzystam i chcę, żeby przez jakiś czas tak jeszcze było - dodała w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl.

Agnieszka Kotońska o odchudzaniu 

Momentem przełomowym w jej życiu była chwila, kiedy przestała czuć się komfortowo, oglądając siebie na ekranie. Dodatkowe kilogramy stawały się coraz bardziej widoczne, a ona sama miał dość maskowania tuszy. 

- Zobaczyłam siebie w telewizji. Takiego klopsa rzeczywiście, który bez przerwy zasłania się poduszką, siedzi przykryta kocem. Ale niestety w telewizji nie wszystko da się ukryć i to wszystko się widziało, te nadprogramowe kilogramy. To działo się na oczach widzów i mi było bardzo trudno. Kiedy napisałam, że zaczynam ćwiczyć i się odchudzać, to miałam wizję tych wszystkich ludzi, którzy odpalają telewizor i krytykują mnie, że jeszcze nie schudłam, że jestem gruba, że nic mi się nie uda. Trudno było mi z każdym kilogramem walczyć. Ale powiedziałam sobie, że się nie poddam i że udowodnię Polsce i kobietom, że można i że da się - zwierzyła się gwiazda. 

Agnieszka Kotońska - wiek 

Wokół wieku Kotońskiej od kilku lat krążyły mity. Gwiazda nigdy nie powiedziała, ile ma lat. W wywiadzie z Oskarem Netkowskim dla serwisu dziendobry.tvn.pl postanowiła przełamać tabu. 

- Urodziłam się 3 stycznia i jestem typowym Koziorożcem. Mam skończone 44 lata, a teraz leci mi 45 rok - zdradziła Agnieszka. 

Agnieszka Kotońska o małżeństwie 

Uczestniczka "Gogglebox. Przed telewizorem" ma w sieci sporą rzeszę fanów. Jej konto na Instagramie śledzi ponad 300 tys. osób. I choć zdarzają się przykre wiadomości i komentarze od hejterów, dla Agnieszki liczy się wyłącznie zdanie jej bliskich. 

- Największym autorytetem są dla mnie mama i tata. Ale bardzo liczę się ze zdaniem męża. On jest dla mnie mega wartościowym człowiekiem, z którym mogę porozmawiać o wszystkim i przytulić, kiedy jest mi źle. Z jego zdaniem najbardziej się liczę - komentowała gwiazda "Gogglebox". 

- Nigdy nie mieliśmy większych kryzysów. Zawsze kłóciliśmy się, że nie tak ułożył skarpetki, czy nie wywiesił prania - bardzo prozaiczne rzeczy. Ale nie było nigdy takiej kłótni, przez którą moglibyśmy się rozejść - zapewniła. 

Agnieszka nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony mężczyzn. Zdarza się, że jest podrywana w sieci. Czy z kolei ona jest zazdrosna o adoratorki męża?

- Biorę to na wesoło wszystko. Mam do kogo się przytulić, mam komu dać buziaka. Ale ja jestem bardziej zazdrosna. Jestem zazdrośnica. Drogie panie, mój mąż jest zajęty. Wiem, że jest sympatyczny, inteligentny i mądry, ale jest mój - podsumowała. 

Zobacz też:

Reporter: Oskar Netkowski
Co sądzisz o tym artykule?
74
20
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0