Jutro w Dzień Dobry TVN spróbujemy znaleźć dom bezdomnym psiakom. Poznajcie Maga, Kavę, Skrętka i resztę, może właśnie wśród nich znajdzie się Wasz oddany przyjaciel? Oglądajcie Dzień Dobry TVN jutro od 8.00!

Kontakt w sprawie adopcji:

Joanna Urbanowicz
adopcje@adopciaki.pl;
tel. 790 102 291

 


EVER:

Jestem Ever, jestem suczką. Mam dopiero 3 miesiące. Niedawno razem z rodzeństwem trafiłam do schroniska a później do domu tymczasowego. Teraz uczę się życia. Wiem już, że ludzie są fajni.  Na początku, jeszcze troszkę się Was boję, ale po chwili podgryzaniem zachęcam do zabawy. Lubię przebywać z innymi psami.  

KAŚKA:

Jestem Kaśka. Od niedawna mieszkam w domu, a już wiem, że nie można niszczyć, załatwiać się i bałaganić. Ja to wszystko znam i nie robię żadnych problemów. Jestem jeszcze troszkę oszołomiona wszystkim co się dookoła mnie dzieje, ale powoli nabieram pewności siebie. Kocham ludzi, dzieci, inne psy. Mam tylko jeden, malutki problemik - nie mam przedniej łapki. Ludzie robią z tego problem ogromny , a ja jej braku prawie wcale nie zauważam.

KAVA:

Cześć, jestem Kava, mam 9 tygodni. Zostałam znaleziona na ulicy razem ze swoją siostrą Rudą. Byłam brudna, zakleszczona i zapchlona, przeszłam babeszjozę. Jestem wesołym i energicznym szczeniakiem. Bardzo lubię towarzystwo człowieka. Na razie nie mam kontaktu z innymi psami, ponieważ nie jestem jeszcze zaszczepiona. Na psie rezydentki szczekałam ze strachem, ale szybko zmieniłam zdanie i się z nimi zaprzyjaźniłam. Zakopuję wszystkie smaczki, jakie dostaję. Jak jednak zdarzy mi się jeść smaczki od razu, to nie pozwalam podejść mojej siostrze, żeby nie ukradła. Ona jest trochę większa i czasem mnie przeraża :) Na razie ważę około 4kg, prawdopodobnie będę psiakiem do połowy łydki, może trochę większa. Obecnie przebywam w domu tymczasowym w Warszawie. Szukam domu, który wie, jak wychować szczeniaka mądrze i odpowiedzialnie. Potrzebuję nauki od podstaw.

KAZIO:

To ja - Kazio! Niech nie zmyli Was mój srebrny włos, mam dopiero 5lat! Lubię tulenie, głaskanie ale nader wszystko lubię spacery. Nie jestem typem leniwego domatora, choć przyznam, że zakopać się w pościeli też lubię. Mogę mieszkać z psami i kotami. Jak przystało na jamnika, a niewątpliwie w mych żyłach jamnicza krew płynie, będę przez pewien czas testował kto jakie miejsce w "stadzie" ma. Jestem pewny siebie i potrafię być dominujący - tak, to też mam po jammniczych przodkach.

MACIO:

Mam na imię Macio i mieszkam teraz w okolicach Warszawy. Kiedyś mieszkałem w schronisku. Nie, nie było to dobre miejsce. Powiedziałbym, że złe. Miałem otwarte złamanie łapy, które leczono antybiotykami... Dopiero po wyrwaniu mnie z tego miejsca porządnie ją poskładano. Niestety pozostała odrobinę krótsza. Nie wszystkim się podoba, ale ja uważam że dodaje mi uroku. Sprawia, że jestem wyjątkowy. Pomimo nie zbyt fajnych przeżyć jestem bardzo energiczny, radosny a człowiek jest moim najlepszymprzyjacielem. Wiecie taki typ pieska nakolankowego w rozmiarze XXL :) Lubię biegać, bawić się z ludźmi i innymi psami - niezależnie od ich płci. Koty toleruję.

MAG:

Dzień dobry , jestem psim aniołkiem i mam na imię Mag. Podobno mam ok. 6 lat i na pewno ważę 13,5 kg, a mój wzrost to: przed kolano lub do połowy łydki jak kto woli. Jestem psem bardzo spokojnym, łagodnym, poważnym i ugodowym, troszkę jeszcze nieśmiałym i wycofanym ale rano jak nikt nie patrzy to lubię się bawić pluszowymi zabawkami albo kapciem pańci, ale nie żeby zniszczyć tylko troszkę potarmoszę i już. To znaczy, że umiem się bawić tylko się wstydzę.Nie narzucam się opiekunowi, potrafię sam spędzać czas - często wolę poleżeć sobie w swoim kąciku lub na posłaniu, z dala od wszystkich,  ale lubię też wiedzieć co się dzieje a szczególnie w kuchni więc jak pańcia wychodzi do kuchni to ja biegnę za nią, bo może coś dobrego dostanę J No i w kuchni często towarzyszę trzem kotom, z którymi mieszkam bo jak one w kuchni dostają jeść to ja też się ustawiam w kolejce i dostaje troszeczkę surowego mięska, które bardzo lubię.


PCHEŁKA:
Serdecznie Was witam. Jestem Pchełka. Cóż szczególnego można o mnie powiedzieć... Właściwie nic. Jestem mała, czarna, ot zwykła wioskowa suczka. Nikomu już niepotrzebna. Typ biednej przybłędy. Ktoś w wakacje porzucił mnie w lesie. Tak trafiłam pod opiekę Fundacji Viva i jej wspaniałych wolontariuszy. Mówią, że jestem bardzo przyjacielska, to prawda - uwielbiam ludzkie towarzystwo i kocham się przytulać. Psie towarzystwo też lubię. Jestem jeszcze młoda, mam tylko 2 lata. Sięgam tylko do połowyłydki, figurę mam niezłą, jestem zdrowa i wesoła. Jednego mi brak - domu.


RUDA:

Cześć, jestem Ruda i mam 9 tygodni. Zostałam znaleziona na ulicy razem z siostrą Kavą. Byłam brudna, zakleszczona i zapchlona. Zostałam odrobaczona, przede mną jeszcze szczepienia. Jestem BARDZO energicznym i radosnym szczeniakiem. Rodzice tymczasowi mówią, że jestem jak Struś Pędziwiatr. Wszystko mnie nudzi. Potrzebuję ciągłej stymulacji. Bardzo lubię towarzystwo człowieka, próbuję zwracać na siebie uwagę. Jestem odważniejsza od siostry, bardziej ciekawią mnie nowe rzeczy oraz potrzebujęwięcej ruchu. Podobnie jak siostra - szczekam na duże psy, jednak szybko przemienia to w serdeczne przywitanie. Ważę około 5,5 kg. Prawdopodobnie będę psiakiem do kolan, może ciut większym. Obecnie przebywam w domu tymczasowym w Warszawie. Szukam domu, który wie, jak wychować szczeniaka mądrze i odpowiedzialnie. Potrzebuję nauki od podstaw.

SIMA:

Cześć, mam na imię Sima. Dogaduję się z kotami (absolutnie, bez zastrzeżeń, nic a nic mi nie przeszkadzają), coraz ładniej chodzę  na smyczy, jeżdżę samochodem (na fotelu pasażera oczywiście), zachowuję czystość w domu, potrafię schodzić po schodach. Wchodzenie słabiej mi wychodzi - cóż nie każdy jest ideałem...

SKRĘTEK:

Jestem Skrętek. Mam około 11 lat. Jestem psim seniorem. Dodatkowo jestem niewidomy. To sprawia, że szanse na prawdziwy dom mam prawie żadne. Ważę 12 kg i sięgam do połowy łydki. Mała kupka psiego nieszczęścia. Kiedy czuję się niepewnie, czasem wpadam w panikę. Lubię spokój. Do ludzi podchodzę z dystansem. Nie przeszkadzają mi bawiące się dzieci, kładę się i dotrzymuję im towarzystwa. Nie wskakuję na meble, zawsze śpię na swoim posłaniu i zachowuję czystość. Chętnie zamieszkałbym w domu zogrodem, gdzie nie musiałbym chodzić po schodach.

SONA:

Jestem Sona. Mam około 3 miesięcy. Do mojej tymczasowej rodziny trafiłam razem z dwójką rodzeństwa. Jestem z nich najbardziej odważna i otwarta na nowe doznania. Do człowieka od razu przychodzę się przywitać, merdam ogonem, podskakuję i zachęcam do głaskania. Jestem otwarta na ludzi w każdym wieku, mam dobry kontakt z dziećmi. Pewnie dlatego, że jeszcze sama nim jestem.

WENDY:

Jestem Wendy. Mam około 10 miesięcy. Jestem jeszcze psim dzieckiem, uwielbiam zabawę, zarówno z psami jak i z dziećmi. Jestem bardzo łagodna i uległa, ufna i przyjacielska, cieszę się na widok każdego. Umiem zachować czystość w domu, umiem chodzić na smyczy. Mam stare złamanie nogi, było to konsultowane z jednym weterynarzem, ale według niego, nic nie da się zrobić. Nie stawiam tej łapki. Wierze jednak w cuda i mam nadzieję, że jakiś inny pan weterynarz podejmie się leczenia i będę jeszczebiegać na 4 łapach. Łatwo nawiązuję kontakt z ludźmi. Każdy jest dla mnie ciekawy i każdego chcę poznać. Miałam kontakt z dziećmi, jestem w stosunku do nich łagodna i wyrozumiała, bardzo lubię się z nimi bawić. Fajnie, gdybym w nowym domu miała "małe" towarzystwo.

WHITE:

Jestem White. Jestem młody, łagodny, śliczny i kulawy. Niestety. To wada wrodzona, która można próbować naprawić. Może nigdy nie będę w 100% sprawny, ale czy to aż tak bardzo Ci przeszkadza? Mi nie specjalnie :) Nadal jestem wesoły i bardzo energiczny! Jak na (prawie)labradora przystało - kocham człowieka całym sercem!

 

Źródło: Dzień Dobry TVN |
Co sądzisz o tym artykule?
67
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0