Gorące tematy

10-latek z dziecięcym porażeniem mózgowym uznany za zdrowego. Neurolog: "Spotkałam się z taką sytuacji po raz pierwszy w życiu"

Uwaga! TVN: Uznali 10-latka z dziecięcym porażeniem mózgowym za zdrowego

Gorące tematy

10-latek z dziecięcym porażeniem mózgowym uznany za zdrowego. Neurolog: "Spotkałam się z taką sytuacji po raz pierwszy w życiu"

Uwaga! TVN: Uznali 10-latka z dziecięcym porażeniem mózgowym za zdrowego

Daniel od urodzenia ma problemy z poruszaniem się i wymaga ciągłej opieki. Mimo to uznano chłopca za zupełnie zdrowego. Taką decyzję komisja podjęła zaocznie, na podstawie dokumentów, bez badania dziesięciolatka. Sprawą zainteresowali się reporterzy "Uwagi! TVN".

Dziecięce porażenie mózgowe 

Daniel jest wcześniakiem. Chłopiec miał wylew dokomorowy i cudem przeżył. Jego starszy o kilka minut brat zmarł tuż po urodzeniu. Komplikacje okołoporodowe spowodowały u Daniela trwałe uszkodzenie mózgu, dlatego jedyną szansą na jego rozwój jest żmudna rehabilitacja.

Rehabilitanci i fizjoterapeuci rozkładali początkowo ręce. Było zagrożenie, że Daniel nie będzie w ogóle chodził. Syn nie siedzi samodzielnie, garbi się, ma przeprosty w kolanach, często się wywraca. Jest dużo problemów. Nie mogę podjąć pracy i zostawić Daniela samego 

-  mówi Gabriela Mateja, matka chłopca i dodaje: Ojciec Daniela, kiedy usłyszał diagnozę zostawił nas. Do dziś nie utrzymujemy żadnego kontaktu. Syn nigdy go nie widział.

Daniel chodzi do szkoły integracyjnej. Jest dwa lata opóźniony w stosunku do innych dzieci. Chłopiec lubi się uczyć i szybko nadrabia zaległości.

W szkole towarzyszę synowi cały czas. Na lekcjach, odprowadzam go do toalety. On nigdy nie chodzi sam po korytarzu. Wymaga opieki 24 godziny na dobę 

– opowiada Danuta Czempiel, nauczycielka w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 21 w Gliwicach.

Bardzo trudno jest mi stać na jednej nodze. Zawsze się wywalam, jak próbuję ustać. W ogóle jak chodzę to zawsze się wywalę, o coś potknę. Muszę cały czas uważać i dźwigać własne nogi 

– przyznaje 10-latek.

"Z dziecięcego porażenia mózgowego nie da się wyleczyć" 

Chłopiec cierpi na porażenie mózgowe. Ma zaburzenia równowagi, osłabione mięśnie brzucha i pleców, nieustannie chodzi na zgiętych kolanach. I chociaż do tej pory urzędnicy uznawali dziecko za niepełnosprawne, teraz komisja orzekająca stwierdziła, że Daniel rozwija się jak inne dzieci.

Nie mogłam w to uwierzyć. Nie zaliczyli Daniela do osób niepełnosprawnych. Został cudownie uzdrowiony. W tym momencie nie należy nam się już nic 

– mówi rozżalona matka.

Bez orzeczenia o niepełnosprawności, chłopiec ma utrudniony dostęp do leczenia, a matka traci zasiłek pielęgnacyjny.

Złożyliśmy wszystkie dokumenty od neurologa, zaświadczenie z poradni, które zrobiliśmy świeżo przed pandemią. Nie wiem, na jakiej podstawie wydano taką decyzję, że Daniel jest zdrowy. To bezduszność orzeczników, którzy nie myślą, co dalej będzie z nami

– dodaje Matyja.

Dlaczego mimo faktu, iż matka złożyła dokumenty od neurologa o tym, że dziecko cierpi na porażenie mózgowe urzędnicy nie zakwalifikowali chłopca do osób niepełnosprawnych?

Na podstawie dokumentów, które złożyła matka chłopca, skład orzekający podjął taką a nie inną decyzję. Orzeczenie było wydane przez lekarza, psychologa i pedagoga. Te trzy osoby tak zdecydowały po analizie dokumentów

– wyjaśnia Agnieszka Goleń, przewodnicząca Miejskiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Gliwicach.

Z dziecięcego porażenia mózgowego nie da się wyleczyć. Trudno mi powiedzieć, czym kierowała się komisja orzekająca. Spotkałam się z taką sytuacji po raz pierwszy w życiu 

– komentuje dr hab. n. med. Magdalena Chrościńska-Krawczyk, neurolog dziecięcy, pediatra.

Komisja miejska podjęła tak zaskakującą decyzję nie po raz pierwszy. Dwa lata temu orzecznicy uznali, że syn pani Gabrieli jest samodzielny i nie wymaga opieki. Matka odwołała się do komisji wojewódzkiej, a urzędnicy przyznali jej rację.

Ta ostatnia decyzja powoduje to, że Daniel jest zdrowym dzieckiem i przestajemy jeździć na rehabilitację, nie potrzebuje już nauczyciela wspomagającego, może sam chodzić do szkoły. Marzę, żeby tak było, ale tak nie jest

– podkreśla mama 10-latka i dodaje: Boję się o Daniela, o to, jak będzie wyglądało jego życie. Marzę, żeby był samodzielny w przyszłości, wtedy, gdy mnie zabraknie.

W trakcie realizacji reportażu okazało się, że komisja pozytywnie rozpatrzyła odwołanie matki Daniela. Chłopiec ma już przyznane orzeczenie o niepełnosprawności do 30 czerwca 2021.

Zobacz też:

Ciąża przebiegała prawidłowo, ale dziecko otrzymało zero punktów w skali Apgar. Lekarz do rodzącej: "Umiałaś zrobić dziecko? To teraz masz!"

Sąsiedzkie piekło na Podlasiu. Czy mieszkańców uda się pogodzić?

Policjant zastrzelił 28-latka podejrzanego o kradzież. Mężczyzna za miesiąc miał zostać ojcem

Widzimy się w Dzień Dobry Wakacje! Na program zapraszamy w każdą sobotę i niedzielę od 9:00.

Dzień Dobry Wakacje

Co sądzisz o tym artykule?
60
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0