Sport i fitness

Krakowskie mamy biegają za piłką. "Wchodzę na boisko i zapominam, że mam coś do zrobienia"

Sport i fitness

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Reporter:
Agnieszka Reczek-Bogacka
Krakowskie mamusie grają w piłkę nożną
Krakowskie mamusie grają w piłkę nożną Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

W Krakowie przy klubie sportowym Prokocim działa drużyna złożona z mam młodych piłkarzy. Panie, kiedy uporają się już z codziennymi obowiązkami, spotykają się wieczorami na treningach. Co ciekawe, żadna z nich wcześniej nie miała styczności z piłką nożną, zatem, jak to się stało, że zaczęły grać?

Jak mamy zaczęły grać w piłkę?

Mamy trafiły na boisko do piłki nożnej za sprawą Małgorzaty Kalemby-Drożdż. - Mój syn zakochał się w piłce nożnej. Zapisałam go do klubu. Na koniec sezonu trener zorganizował mecz rodzice kontra dzieci. Kiedy pierwszy raz weszłam na boisko, okazało się, że bardzo lubię grać w piłkę. I stwierdziłam, że to będzie świetny pomysł, żeby organizować takie mecze tylko dla mam - powiedziała Małgorzata Kalemba-Drożdż.

Jedną z mam, która przychodzi na treningi, jest Katarzyna Migda. - Wchodzę na boisko - zapominam, że jestem mamą, zapominam, że jestem żoną, że mam coś do zrobienia. Wszystko mi z głowy ulatuje i kopię piłkę - powiedziała. Zawodniczka wyznała, że na boisku nie wszystko wychodzi i zamiast w piłkę, zdarza się, że ktoś uderzy w kostkę koleżanki. - To jest na zasadzie, że się przepraszamy - dodała. Za piłką biega także Sylwia Dębska, która na co dzień pracuje na onkologii dziecięcej. - Po takiej kumulacji tygodniowej nerwów, widoków strasznych, smutnych jest tutaj bardzo miło przyjść. Naładować się pozytywną energią i móc przetrwać kolejny tydzień - powiedziała.

Co mamą daje gra w piłkę?

Rok temu do drużyny dołączyła Renata Karcz. Zawodniczka w rozmowie z naszą reporterką wyznała, że dzięki treningom czuje się młodziej. - Na pewno (moje) rówieśnice [...] raczej nie grają w piłkę, a szkoda - powiedziała. Katarzyna Kołodziejczyk - mama 10-letniego piłkarza wyznała, że na treningi zaczęła chodzić, żeby zaimponować synowi. - Zanim jeszcze zaczęłam grać, to zawsze spotykałam się z takim stwierdzeniem z ust mojego syna: "ty się nie znasz". Jak starałam się skomentować jakikolwiek mecz (słyszałam): "Mamo, a czy ty może się nie odzywać? Przecież ty naprawdę nie wiesz, o czym ty mówisz" - powiedziała.

Nasza rozmówczyni dodała, że od kiedy gra, syn patrzy na nią inaczej. - Teraz zauważył we mnie nie tylko mamę, która goni go za to, że nie nauczył się do szkoły, ale także gra z nim w piłkę. Razem jeździmy na mecze. Raz ja kibicuję mojemu dziecku, raz on kibicuje mi - powiedziała.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Reporter: Agnieszka Reczek-Bogacka

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości