Dziennikarka zachorowała na alzheimera. Początkowo myślała, że to menopauza

Dziennikarka zmaga się z poważna chorobą
W walce z dziecięcym Alzheimerem
Źródło: Dzień Dobry TVN
Poszczególne objawy mogą mieć bardzo różne podłoże. Czasem są reakcją organizmu na stres, a niekiedy zwiastują poważne problem ze zdrowiem. O tym, jak mylące mogą być nasze dolegliwości przekonała się pewna dziennikarka. To, co początkowo wzięła za pierwsze objawy menopauzy, w rzeczywistości zapowiadało chorobę Alzheimera. Jakie dolegliwości się u niej pojawiły?

Dziennikarka zachorowała na alzheimera

Alzheimer to nieuleczalna choroba neurodegeneracyjna. Za jej najbardziej typowe objawy uznaje się m.in. problemy z pamięcią krótkotrwałą, trudności ze znalezieniem właściwych słów. Takie objawy mogą wywołać również stres, przemęczenie, czy zmiany hormonalne, np. w czasie menopauzy.

Takie nietypowe dolegliwości zaobserwowała u siebie znana dziennikarka Fiona Phillips. 62-latka w rozmowie z "The Mirror" wyznała, że swoją gorszą kondycję łączyła z menopauzą. Tymczasem badania wykazały, że problem jest znacznie poważniejszy i kobieta ma chorobę Alzheimera.

Jakie objawy zauważyła u siebie kobieta?

Dziennikarka i prezenterka telewizyjna pierwsze niepokojące objawy zaobserwowała u siebie pod koniec 2021 roku. Narastający niepokój oraz tzw. mgła mózgowa (to zespół objawów, na które składają się m.in. problemy z koncentracją, problemy z pamięcią, zniechęcenie, bóle głowy) skłoniły ją do działania. Dziennikarka była przekonana, że jej problemy mają związek z menopauzą, dlatego wybrała eksperta w tej dziedzinie.

Kiedy zlecona przez lekarza terapia hormonalna przyniosła niewielką poprawę, Fiona postanowiła poszukać pomocy gdzie indziej. Odwiedziła wielu specjalistów, przeszła liczne badania. W końcu lekarza postawili diagnozę - choroba Alzheimera. Frizell, mąż Fiony przyznał, że w chwili, gdy usłyszał, co dolega jego żonie, nagle źle poczuł. - Oboje siedzieliśmy w ciszy. Nie było żadnego śmiesznego tekstu, który by rozładował atmosferę - powiedział.

- Lekarz powiedział, że zostawi nas na chwilę samych w pokoju, żebyśmy to wszystko przetrawili. Po prostu spojrzeliśmy na siebie i powiedzieliśmy: Cholera. Co zrobimy? - dodał.

Dziennikarka najprawdopodobniej przejdzie leczenie nowym, rewolucyjnym lekiem, który może spowolnić lub nawet odwrócić chorobę. Mimo że badacze wiążą z nim duże nadzieje - nie wiadomo na ile kuracja będzie skuteczna.

Fiona i jej mąż mają dwoje dzieci: 24-letniego Nata i 21-letniego Mackenziego.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Czytaj także: