Związki i seks

Wiele par narzeka na syndrom siódmego roku. Jakie niebezpieczeństwo niesie to zjawisko?

Związki i seks

Autor:
Nastazja
Bloch
smutna para z problemami

Związek i miłość nie zawsze trwają wiecznie i choć uparcie chcemy w to wierzyć, życie najlepiej weryfikuje nas i naszych partnerów. Czasami po prostu między dwojgiem ludzi coś się wypala i powoduje, że więź, która do tej pory łączyła związek, magicznie się rozrywa. Jak się okazuje, takie kryzysy często pojawiają po siódmej rocznicy bycia razem. Dlaczego?

Kryzysy w związku

"Żyli długo i szczęśliwie". Ile znacie takich związków, które bez kryzysów i kłótni wytrwały u swojego boku wiele lat? Odpowiedź brzmi – niewiele. Prawdę mówiąc, w dzisiejszych czasach więcej osób ma na koncie rozstania, powroty i terapię dla par niż spokój, nudę i ciepłe kapcie.

Od czego to zależy? Takie momenty przychodzą niespodziewanie i sieją spektakularny zamęt w naszym życiu. Według ekspertów kryzysy najczęściej pojawiają się w siódmym roku bycia razem. To właśnie wtedy pary mierzą się z największym testem, który decyduje o ich być albo nie być.

Syndrom siódmego roku – na czym polega?

Określenie "syndrom siódmego roku" to pojęcie, które przeniknęło do psychologii i związków za sprawą popularnej ekranizacji "Słomiany wdowiec". Na czym polega to zjawisko? Według ekspertów i szeregu badań, jakie wykonano na przestrzeni lat, po 7 latach związku większość par dopada kryzys. Dochodzi wówczas do spadku zainteresowania partnerem i do znudzenia, które pojawia się zarówno podczas spędzania ze sobą wolnego czasu, jak i w czasie romantycznych nocy. Pociąg seksualny i namiętność zaczynają wygasać, a w głowie pojawiają się wątpliwości co do dalszych losów.

Zdaniem psychologów kryzysy mogą pojawić się już znacznie wcześniej. Gdy mija okres fascynacji i zakochania, a w życiu pojawia się rutyna, między dwojgiem dochodzi do spięć. Już na etapie czwartej rocznicy wielu zakochanych staje się przyjaciółmi lub współlokatorami, których nie łączy większe uczucie.

- Związane jest to z naszym stylem życia, z tym, jak szybko podejmujemy pewne kroki życiowe. Mniejsza o cyfry, ale jest tak, że po paru latach związku należy się spodziewać pewnego kryzysu. Niektóre badania mówią, że w Polsce nawet 80 proc. ludzi przyznaje się do kryzysu w związku – tłumaczył w naszym programie Jakub Zając, psychoterapeuta z Centrum Terapii Dialog. 

Co robić, by nie dopuścić do kryzysu w związku?

Przede wszystkim warto na co dzień dbać o związek, pielęgnować relację i rozmawiać o problemach. Milczenie w tym przypadku nie jest na wagę złota. Zamiast się krytykować i oskarżać, warto usiąść i dowiedzieć się, co boli drugą stronę i wytłumaczyć, co doskwiera nam.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: Oliver Rossi/GettyImages

Pozostałe wiadomości