Urodził się w domu, który stał się muzeum: „Wszyscy tutaj mieszkaliśmy tak jakoś swobodnie”

''Dom, który stał się muzeum'', reporter: Magda Nabiałczyk
Zdzisław Kowalczyk urodził się w starym, drewnianym domu przy ul. Mazowieckiej w Łodzi i tam spędził dzieciństwo. Jak podkreśla, miejsce to było wtedy dla niego całym światem. Zresztą do tej pory ma do niego wielki sentyment. Kilka lat temu okazało się, że czynszówka, w której mieszkał, jest tak wyjątkowa, że została przeniesiona do skansenu.

Wyjątkowe miejsce

Na ul. Mazowieckiej 61 w Łodzi stał, zbudowany na przełomie XIX i XX w., drewniany dom czynszowy, przeznaczony dla pracowników miejscowych fabryk. W 1956 roku, w jednym z mieszkań przyszedł na świat Zdzisław Kowalczyk, syn pracownicy biurowej i mechanika samochodowego. Rodzina zajmowała lokal z niewielkim pokojem i małą kuchnią.

W budynku nie było bieżącej wody, trzeba więc ją było nabierać w wiadra z ulicznej pompy.

Myliśmy się w kuchni. Wodniarka była, miednica (...). A latem to była inna historia - balia stała na podwórku, duża, słońce grzało wodę i mogliśmy się w niej pluskać do woli. Trzeba ją było tylko nanieść

- powiedział pan Zdzisław.

Mieszkańcy czynszówki i pobliskich domów tworzyli małą wspólnotę, która pomagała sobie na co dzień.

Jeden z sąsiadów miał telewizor czarno-biały i można było obejrzeć 'Jacka i Agatkę' na dobranoc. Wszyscy tutaj mieszkaliśmy tak jakoś swobodnie, inaczej się żyło niż teraz

- stwierdził mężczyzna.

Po jakimś czasie rodzina przeniosła się do centrum Łodzi, na ul. Piotrkowską, ale pan Zdzisław często odwiedzał stare kąty.

Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej

Pewnego dnia, po przyjeździe na Mazowiecką mężczyzna ze zdziwieniem stwierdził, że po czynszówce pozostał tylko pusty plac.

Smutno mi się zrobiło, ale dowiedziałem się od sąsiada z drugiej posesji, że ten dom jest przeniesiony do skansenu. Przyjechałem o 4, 5 rano i zauważyłem, że stoi, no i jakoś miło mi się zrobiło

- powiedział mężczyzna.

Warto dodać, że na terenie skansenu znalazły się także ponad 200-letni modrzewiowy kościół, willa letniskowa z ul. Scaleniowej na Rudzie oraz blisko stuletnie domy rzemieślników z ul. Wólczańskiej, Żeromskiego i Kopernika.

>>> Zobacz także:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Autor: Iza Dorf

podziel się:

Pozostałe wiadomości

Tego Barbara Kurdej-Szatan boi się najbardziej. Kiedy kończy się troska, a zaczyna nadopiekuńczość?

Tego Barbara Kurdej-Szatan boi się najbardziej. Kiedy kończy się troska, a zaczyna nadopiekuńczość?

Na czym polega lipoliza iniekcyjna – hit wielu klinik urody?

Na czym polega lipoliza iniekcyjna – hit wielu klinik urody?

Dziennikarska, spowiedzi czy lekarska. Jak wygląda tajemnica zawodowa w praktyce?

Dziennikarska, spowiedzi czy lekarska. Jak wygląda tajemnica zawodowa w praktyce?

Grzegorz Głuszak przekazał poruszające słowa brata Komendy. "Najsmutniejszy koniec tej historii"

Grzegorz Głuszak przekazał poruszające słowa brata Komendy. "Najsmutniejszy koniec tej historii"

Mariusz Kozak z "Goggleboxa" przez niemal 3 lata był w związku z kobietą

Mariusz Kozak z "Goggleboxa" przez niemal 3 lata był w związku z kobietą

Teściowa próbowała zamienić moje życie w koszmar. Opamiętała się w ostatniej chwili

Teściowa próbowała zamienić moje życie w koszmar. Opamiętała się w ostatniej chwili

Znany piłkarz skazany za gwałt. Ile lat spędzi w więzieniu?

Znany piłkarz skazany za gwałt. Ile lat spędzi w więzieniu?

Horoskop dzienny na piątek, 23 lutego 2024 r. dla Lwów, Panien, Wag, Skorpionów

Horoskop dzienny na piątek, 23 lutego 2024 r. dla Lwów, Panien, Wag, Skorpionów

Filip Pławiak o przygotowaniach do roli w filmie "Biała odwaga". "Poprzeczkę zawiesiliśmy wysoko"

Filip Pławiak o przygotowaniach do roli w filmie "Biała odwaga". "Poprzeczkę zawiesiliśmy wysoko"

Rowerowo-kajakowa podróż z Alaski do Argentyny. "Ponieważ to kocham"

Rowerowo-kajakowa podróż z Alaski do Argentyny. "Ponieważ to kocham"