Styl życia

Stolarze mają ręce pełne pracy. Jak zacząć wykonywać ten zawód?

Styl życia

Autor:
Daria
Pacańska
Reporter:
S. Repeła, N. Górska
Jak zostać stolarzem?
Dzień Dobry TVNJak zostać stolarzem?

Stolarz to zawód, który cieszy się dużą popularnością, a to dlatego, że wielu z nas chce mieć meble niepowtarzalne i zrobione według własnego projektu. W programie Dzień Dobry TVN wystąpili stolarze z pasją i grafikami wypełnionymi zamówieniami do końca roku.

Stolarz - zawód z przyszłością

Okazuje się, że usługi stolarskie są bardzo pożądane. Grafiki osób wykonujących ten zawód są zapełnione do końca roku. Wielu zamienia swoje dotychczasowe kariery na przyszłość związana z drewnem. Urszula Klimaszewska, po latach wróciła do swoich marzeń związanych z tworzeniem mebli.

- Wcześniej pracowałam w branży budowlanej, zajmowałam się kosztorysowaniem, szukaniem podwykonawców, tą strona bardziej finansową inwestycji - tłumaczy Urszula Klimaszewska. - Moje ścieżki tak się ułożyły, że w pewnym momencie straciłam pracę i miałam taki moment na zastanowienie się, co chcę tak naprawdę robić i wróciłam do swoich marzeń, pasji - dodała.

Jak podkreśla, zawsze interesowały ją meble, w sklepach otwierała szafki i sprawdzała różne rozwiązania czy systemy. Swoją przygodę zaczęła od kursu projektowania, a później stolarstwa. Michał Łazowski natomiast jest stolarzem od 2,5 roku. Jego tata miał tartak i stolarnię.

- Całe moje życie kręciło się wokół drewna. Ja poszedłem na pedagogikę, jestem fryzjerem, magazynierem. Znalazło by się kilka innych moich fakultetów. Wyszła taka sytuacja, że musiałem zrobić jeden blat dla siostry, drugi do mojego mieszkania. Przyszedł taki moment kompletnego wypalenia, po moich próbach zawodowych, spotkałem się z wieloma profesjami, stwierdziłem, że rzucam wszystko - wyjaśnił Michał Łazowski.

W trakcie wykonywania blatów, o których wspomniał, odkrył, że to lubi i stwierdził, że to jest zajęcie dla niego. Wykonuje je do dzisiaj. Usługi stolarskie dzisiaj są w cenie. Chcemy mieć meble wykonywane ręcznie i bardzo często zależy nam na odnowieniu starych mebli.

Stolarnia jako rodzinny biznes

Wojciech Łuksza choć chciał być kucharzem, to prowadzi z ojcem rodzinną stolarnię. Ich prace doceniane są nie tylko w Polsce, ale także za granicą.

- Największym wyzwaniem był pierwszy nasz klient zagraniczny. Montowaliśmy to na Lazurowym Wybrzeżu, więc od samego początku trzeba było do tego inaczej podejść. Dlatego podjęliśmy się tego wyzwania. Ciężki montaż, 10 dni w 38 st. C. Na tę chwilę, do końca roku nie jesteśmy w stanie zrealizować nawet najmniejszej szafki do łazienki - podkreślił Wojciech Łuksza.

Anatol Łuksza tłumaczy, że spektrum klientów jest o wiele większe, bo teraz niemal każdy może pozwolić sobie na wiele mebli.

- W czasach, gdy mój dziad, pradziad robili meble, takie rzeczy mogli zamówić sobie ludzie dość zamożni. Wykonanie jakiejś komody, jakiegoś krzesła trwało bardzo długo i wymagało ogromnej pracy - wyjaśnił pan Anatol.

Meble wykonywane u stolarza są pożądane, bo można zrealizować własny projekt, można też nadzorować prace przyjeżdżając do pracowni. Pandemia pogłębiła chęć posiadania ładnych nietuzinkowych przedmiotów, np. stołów, przy których cała rodzina może zjeść obiad.

W Polsce, zagłębie meblarskie jest w Kępnie, które leży na krańcu Wielkopolski. Z tego miejsca krzesła czy stoły są wytwarzane seryjnie i wysyłane do odbiorców krajowych i zagranicznych.

Zobacz wideo: W kolejce po meble

W kolejce po meble
W kolejce po meble
Dzień Dobry TVN

Zobacz także:

Autor:Daria Pacańska

Reporter: S. Repeła, N. Górska

Źródło zdjęcia głównego: Damian Grochocki/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości