Styl życia

Rzucili wszystko, by założyć sklep charytatywny. "Poświęcamy się temu w całości"

Styl życia

Agnieszka i Waldemar postanowili zmienić swoją rzeczywistość o 180 stopni. Zrezygnowali z wykonywanych przez lata zawodów i założyli sklep charytatywny. Jak sami przyznają, to dla nich nie tylko miejsce pracy, ale również sposób na życie.

Historia Agnieszki i Waldemara

Agnieszka Śmietańska i Waldemar Orzechowski poszukiwali nowych wyzwań. Ona przez lata zajmowała się handlem, on był pracownikiem kontraktowym w Norwegii. Zaoszczędzone pieniądze postanowili wykorzystać do uruchomienia własnego biznesu. Od początku wiedzieli jednak, że to nie będzie zwykła firma.

- Szukaliśmy pomysłu na życie - wspomina Agnieszka. - Żeby coś robić, ale coś fajnego.

I tak narodził się pomysł sklepu charytatywnego. Za taką decyzją kryje się również rodzinna historia Agnieszki, której bratu pomagało hospicjum.

- To było jakimś bodźcem, żeby jakoś starać się odpłacić - dodaje Waldemar.

Dziś wspólnie prowadzą sklep, w którym oprócz stałych klientów, zawsze obecny jest Stefan, żółw zamieszkujący lokal. Agnieszka i Waldemar zgodnie twierdzą, że ich działalność całkowicie przeorganizowała ich życie.

- Tym się żyje - mówi Waldemar. - Nie da się przerwać, osiem godzin, wychodzę i już nie myślę. To tak nie działa. Poświęcamy się temu w całości - podkreśla.

Jak działa sklep charytatywny

Ojczyzną sklepów charytatywnych jest Wielka Brytania. Działają one na zasadzie fundacji gromadzących pieniądze na cele dobroczynne. Środki pozyskiwane są poprzez sprzedaż używanych rzeczy, które sklep pozyskuje w ramach darowizny.

- Sklep działa na zasadzie darów. Jak ktoś ma jakieś rzeczy, które nadają się do odsprzedania lub przekazania dalej, to można je do nas przynieść - wyjaśnia Agnieszka. - Rzeczy są od razu segregowane na poszczególne ośrodki, w zależności od potrzeb. Część z nich trafia do sklepu i można je kupić - zdradza.

Agnieszka i Waldemar współpracują z różnymi instytucjami, które wspierają swoją działalnością. Jedną z nich jest Środowiskowy Dom Samopomocy dla osób psychicznie chorych i upośledzonych umysłowo.

- W takim ośrodku może przydać się wszystko, bo każdej rzeczy możemy nadać nowe życie - zaznacza Bogumiła Radzka, kierowniczka ośrodka. - Masę rzeczy dostaliśmy: ubrania, materiały do terapii zajęciowej. Jeśli, ktoś nam coś podaruje, my nie musimy tego kupić i mamy pieniądze np. na wycieczkę - podsumowuje.

Wszystkie odcinki Dzień Dobry TVN i Dzień Dobry Wakacje znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Autor: Adam Barabasz

Reporter: Miłka Fijałkowska

Pozostałe wiadomości