Podróże

Po co odsłania się okna i prostuje oparcia? Stewardessa wyjaśnia sens dziwnych zasad w samolocie

Podróże

Autor:
Adam
Barabasz
kobiece, bose stopy w samolocie

Podróże lotnicze, choć powszechnie dostępne, wciąż mają w sobie magię związaną z odwiecznym marzeniem człowieka o lataniu. Na pokładzie samolotu urok zderza się z procedurami, których przestrzegania pilnuje załoga. I choć wiele z nich dla przeciętnego pasażera jest niezrozumiałych, to każda zasada powstała z określonego powodu.

Procedury bezpieczeństwa w samolocie

Mówi się, że procedury w lotnictwie są pisane krwią. Właśnie w tym celu analizuje się katastrofy lotnicze. To na ich podstawie wprowadza się nowe zasady w miejsce tych, które zawiodły i doprowadziły do tragedii. O ile regulacje dotyczące pilotów pozostają za drzwiami kokpitu, tak czynności wykonywane przez personel pokładowy są nie tylko bacznie obserwowane przez pasażerów, ale też wymagają od nich odpowiedniego działania. Wszystko w imię wspólnego bezpieczeństwa.

Gdy pasażerom uda się dotrzeć na pokład, muszą umieścić swój bagaż w zamykanych półkach lub pod poprzedzającym fotelem. Jest jednak jeden wyjątek: osoby zajmujące miejsca przy oknach awaryjnych lub przy drzwiach nieoddzielonych od kabiny ścianką, muszą cały swój ekwipunek umieścić w zamykanej półce. Dotyczy to również poduszek, kocy i okryć wierzchnich.

- Chodzi o niezastawianie potencjalnej drogi ewakuacji - wyjaśnia Agata, instruktorka personelu pokładowego. - W przypadku awarii należy liczyć się z koniecznością szybkiego opuszczenia samolotu i nie będzie wtedy czasu na usuwanie bagażu z przejścia. Dlatego też informujemy pasażerów, którzy siedzą przy oknach awaryjnych, jak, w razie potrzeby, je otworzyć. Gdy dojdzie do uszkodzenia kadłuba, wzrasta ryzyko pożaru. Musimy mieć pewność, że gdy za jednymi drzwiami będą buchały płomienie, to możemy użyć drugiego, sprawnego wyjścia. Oczywiście nikt z pasażerów nie wsiada do samolotu z myślą o katastrofie. I słusznie. Jednak załoga zawsze musi być o krok do przodu, dlatego warto jej słuchać i nie wdawać się w potencjalne dyskusje - podkreśla.

Lato

Jakie będzie lato w tym roku?
Jakie będzie lato w tym roku?Dzień Dobry TVN
wideo 2/6

Potencjalnego pożaru dotyczy również zasada o odsłanianiu bądź rozjaśnianiu okien. Gdyby przy starcie bądź lądowaniu pojawił się ogień, pasażerowie najprawdopodobniej go zauważą i zaalarmują załogę. Z tego samego powodu światła w kabinie pasażerskiej na czas startu i lądowania są wyłączane. O ile w ciągu dnia nie robi to wielkiej różnicy, to w nocy pozwoli dostrzec języki ognia. Dlaczego zatem tuż przed lądowaniem włączane jest pełne oświetlenie?

- Po pierwsze załoga musi przygotować kabinę do lądowania - tłumaczy Agata. - W większości samolotów droga do ewakuacji jest oznaczona fluorescencyjną taśmą. Potrzebujemy więc chwili, aby materiał pochłonął nieco światła. Jeśli podczas lądowania doszłoby do zadymienia kabiny, to pomoże odnaleźć drogę do wyjścia.

Dlaczego zamyka się stoliki w samolocie?

Przed każdym lotem można usłyszeć komendę, którą wygłasza szefowa bądź szef pokładu. "Personel pokładowy, proszę przygotować i sprawdzić drzwi", "Cabin crew, doors inflight and cross check", "PNC aux portes, armement des toboggans, vérification de la porte opposée" - mówią załogi na całym świecie. Procedura polega na uzbrojeniu drzwi i wykonuje się ją po odstawieniu schodów lub rękawa. Od tego momentu podczas otwierania drzwi z progu samolotu wypadnie nadmuchiwany trap, który w sytuacji awaryjnej umożliwia opuszczenie pokładu.

- Dlatego pilnujemy, żeby pasażerowie nie dotykali drzwi - podkreśla instruktorka. - Trap otwiera się w kilka sekund i nie da się tego zatrzymać. To bardzo duża siła i jeśli ktoś będzie stał na dole, to go po prostu zabije. Z kolei jeśli uzbrojone drzwi nie zostaną wypchnięte do końca, to jest duże ryzyko, że trap otworzy się do środka i zgniecie wszystkich, który znajdą się na jego drodze - dodaje.

Przed startem i lądowaniem załoga prosi o wyprostowanie oparć foteli, opuszczenie podłokietników i zamknięcie stolików.

- Każde przygotowanie samolotu do startu i lądowania jest potencjalnym wstępem do ewakuacji - mówi Agata. - Oparcia foteli muszą być pionowo, żeby nie zagradzały drogi ucieczki pasażerom z tylnego rzędu. Z tego samego powodu należy zabezpieczyć stolik. Otwarty blat będzie po prostu przeszkadzał. Na prawidłowo przeprowadzoną ewakuację ma się 90 sekund. Z kolei podłokietnik podczas hamowania może po prostu uderzyć i do tego nie jest potrzebna żadna awaria. Na czas startu i lądowania w wielu liniach prosi się również o zdjęcie słuchawek. W ten sposób załoga ma pewność, że gdy padnie komenda o ewakuacji, nikt z pasażerów nie będzie zajęty słuchaniem muzyki - zaznacza.

Zdarza się również, że w czasie lotu załoga prosi o dostosowanie się do zasad, które pozornie nie mają żadnego sensu. Jedną z nich jest gromadzenie się w dużych skupiskach. W teorii nie ma nic w tym złego, że na trzech fotelach usiądzie 5 osób, które koniecznie muszą ze sobą porozmawiać.

- Nad każdym rzędem foteli zainstalowane są maski tlenowe, a ich liczba to zwykle liczba foteli plus jeden, na wypadek, gdyby siedziała tam matka z dzieckiem na kolanach - objaśnia Agata. - Jeśli w rzędzie usiądzie więcej osób niż przewidział to konstruktor samolotu, to w przypadku dekompresji kabiny (spadku ciśnienia - red.), ktoś po prostu się udusi, bo nie będzie dla niego maski dostarczającej tlen. Naprawdę celem naszego życia nie jest bycie upierdliwym, po prostu wiemy odrobinę więcej na ten temat i pasażerowie powinni tej wiedzy zaufać - podsumowuje.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Adam Barabasz

Źródło zdjęcia głównego: Ghislain & Marie David de Lossy / Getty Images

Pozostałe wiadomości