Dziecko

Co zrobić, by niejadek zjadł obiad? "Dzieci jedzą to, co lubią, a lubią to, co znają"

Dziecko


Wielu rodziców na co dzień boryka się z trudnościami w przekonywaniu dzieci do jedzenia pewnych produktów w domu. Z czego to wynika i czy można uniknąć takiego zachowania? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziała psychodietetyk, Małgorzata Talaga-Duma.

Jak rozwiązać problem z niejedzącymi dziećmi?

Dzieci, które jedzą bardzo monotonnie i bez przerwy to samo, są niejednokrotnie wielkim zmartwieniem swoich rodziców. Takie pociechy zazwyczaj lubią jedynie produkty mączne (np. makarony i bułki), parówki, bądź rzeczy, które widzą w reklamach, a ciężko jest ich zmusić do skosztowania owoców, bądź warzyw.

- Rodzice idą w tę stronę, że to jest potrzebne pod kątem witamin, zdrowia. Dla dziecka to nie jest argument. I im bardziej my nalegamy, oczekujemy czegoś od dziecka, tym bardziej ono patrzy na to bardziej ostrożnie - tłumaczyła w Dzień Dobry TVN Małgorzata Talaga-Duma.

Rzadkim przypadkiem niestety jest fakt, żeby rodzice pokazywali dzieciom, że jedzą dokładnie to samo, co one. Najczęściej dorośli wymagają od pociech zdrowego jedzenia, a sami się do tego nie stosują. Nie znajdują też czasu na wspólne posiłki, co jest bardzo ważne w okresie dorastania. Dlatego też dobrym pomysłem jest wspólne gotowanie , by dziecko widziało, jak z warzyw czy owoców powstają ciekawe dania.

- Gdy już mają postawione na talerzu i słyszą: "to trzeba zjeść", to jest to dla nich coś, co wzbudza niepokój. (...) U dzieci jest taka prosta zasada - dzieci jedzą to, co lubią, a lubią to, co znają . Ale tu nie chodzi o nazwę" ogórek", tylko właśnie o to, jaki on jest, co ja mogę z nim zrobić - mówiła psychodietetyk.

Specjalistka doradziła, by unikać wyliczania "jeszcze jedna łyżeczka", a także wywierania presji na swoich latoroślach. Najlepiej według niej skupić się na łagodnym zachęcaniu. Wówczas najszybciej widać efekty. Z jakiego powodu? Wyjaśniła, że "wtedy dziecko w ramach próbowania otwiera się na nowe smaki ".

Przedszkole dla niejadków w Warszawie

Na innowacyjny pomysł wpadło także jedno z warszawskich przedszkoli, gdzie dzieci samodzielne sadzą, uprawiają, zrywają, a następnie zjadają warzywa i owoce z własnego ogrodu. Oprócz przekąsek wspólnie robią też np. sorbety czy soki.

- Pomysł był nasz, autorski, ponieważ robiliśmy tak, jak byśmy chcieli, żeby nasze dzieci miały. Żeby dzieci spożywały owoce i warzywa, które są całkowicie naturalne bez żadnych nawozów, oprysków. Poza tym to bardzo działa edukacyjnie na dzieci - tłumaczyła w Dzień Dobry TVN Anna Golec, właścicielka żłobka i przedszkola w Warszawie.

Poprzez takie zachowania, placówce z sukcesem udaje się zmieniać nawyki żywieniowe dzieci i nakłaniać je do próbowania nowych rzeczy. Najmłodsi bowiem przykładają się do uprawy warzyw i owoców, a potem chcą ich próbować .

- Zdarzały się dzieci, które były niejadkami, jeżeli chodzi o owoce, a także warzywa, natomiast kiedy od samego początku zaszczepiłyśmy tę chęć do zasadzenia warzywek i owoców w naszym ogródku oraz pielęgnowania ich, to jednak gdzieś potem ich stosunek do tego zmienił się - dodała Magda Gołoś, dyrektorka żłobka i przedszkola w Warszawie.

Zobaczcie jak wygląda edukacja i zabawa w tym owocowym przedszkolu:

Zobacz także:

Wszystkie odcinki Dzień Dobry TVN i Dzień Dobry Wakacje znajdziesz w serwisie Player.pl

Autor: Sabina Zięba

Reporter: Bartek Dajnowski

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości