Krystyna Janda o swoim testamencie. "Nie czuję się winna"

Krystyna Janda o swoim testamencie. "Nie czuję się winna"
Kulisy sławy Krystyny Jandy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Krystyna Janda to niezaprzeczalnie ikona polskiego kina i teatru. 71-latnia aktorka, mimo szybkiego tempa życia i niekwestionowanych sukcesów zawodowych, powoli zaczyna myśleć o przyszłości. W jednym z ostatnich wywiadów otworzyła się na temat śmierci. Gwiazda przyznała, że spisała już testament.

Krystyna Janda - kim jest?

Krystyna Janda urodziła się 19 grudnia 1952 roku w Starachowicach. Swoje życie zawodowe od najmłodszych lat wiązała z aktorstwem, nic więc dziwnego, że zdecydowała się na studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie. Na scenie zadebiutowała w 1976 w Teatrze Ateneum w "Ślubach panieńskich". Natomiast debiutem kinowym była jej główna rola w filmie Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru".

Jej kariera szybko nabrała tempa i już po kilku latach zapracowała sobie na status prawdziwej gwiazdy. Na przestrzeni lat wystąpiła w wielu kultowych produkcjach: "Pani Bovary to ja", "Ryś", "Królestwo kobiet" czy "Rewers". 

Teraz 71-letnia już Krystyna Janda to niekwestionowana ikona kina, założycielka Fundacji Krystyny Jandy na Rzecz Kultury oraz dyrektorka artystyczna dwóch warszawskich teatrów: Teatru "Polonia" oraz "Och-Teatru".

Krystyna Janda spisała testament

Krystyna Janda jest nie tylko kobietą spełnioną zawodowo, ale także szczęśliwą mamą. Aktorka ma dwóch synów: Adama i Jędrzeja oraz córkę Marię.

W najnowszym wywiadzie do podcastu "Rachunek sumienia" otworzyła się pierwszy raz na temat śmierci. Okazuje się, że rozmawiała już na ten temat ze swoimi dziećmi. - Gdybym umarła, to pamiętajcie ten obraz jest kupiony na 50-te urodziny ojca i on idzie do jego córki, pamiętajcie, że dom trzeba sprzedać, pamiętajcie, co z fundacją itd. itp. - zrelacjonowała przebieg rozmowy.

Co ciekawe, aktorka spisała testament w dość nietypowych okolicznościach. - Ostatnio wsiadając do samolotu, lecąc gdzieś bardzo daleko, spisałam w samolocie testament. Sfotografowałam i wysłałam do syna - zdradziła.

Aktorka podkreśliła, że z perspektywy czasu nie żałuje swoich decyzji. - Nie mam do siebie pretensji. Przeżyłam w zgodzie ze sobą swoje życie. Nie mam wielkich porażek życiowych, że musiałabym mieć do siebie wielkie pretensje. Nie czuję się winna - podsumowała.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady. 

Zobacz także:

Źródło: "Rachunek sumienia" Onet
Autorka/Autor: Anna Gondecka