Anna Rusowicz wspomniała zmarłą mamę we wzruszającym wpisie. "35 lat temu odeszłaś"

Anna Rusowicz wspomniała zmarłą mamę we wzruszającym wpisie. "35 lat temu odeszłaś"
Anna Rusowicz wspomniała zmarłą mamę we wzruszającym wpisie. "35 lat temu odeszłaś"
Źródło: Piotr Andrzejczak/MW MEDIA
Dla Anny Rusowicz 1 stycznia jest nie tylko początkiem nowego roku, ale i dniem pełnym zadumy. To właśnie tego dnia, dokładnie 35 lat temu, odeszła jej mama Ada Rusowicz - jedna z największych ikon muzyki rozrywkowej czasów PRL-u. - Wiele lat żyłam w wyparciu - zdradziła artystka w jednym z wywiadów.
Artykuł w skrócie:
  • Dla Anny Rusowicz 1 stycznia jest dniem pełnym zadumy. To właśnie wtedy przypada wtedy 35. rocznica śmierci jej mamy, Ady Rusowicz.
  • Artystka uczciła pamięć słynnej mamy, publikując w mediach społecznościowych archiwalne zdjęcie ze wzruszającym podpisem.
  • W jednym z wywiadów wokalistka przyznała, że dopiero, gdy dorosła, potrafiła zmierzyć się z rodzinną tragedią.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-109235
Anna Rusowicz, Tomasz Szczepanik, Sidney Polak w piosence “Złota noc”
Źródło: Dzień Dobry TVN

Ada Rusowicz była ikoną polskiej sceny muzycznej

Ada Rusowicz należała do najbardziej rozpoznawalnych wokalistek swojej epoki. Ogólnopolską popularność przyniosły jej występy z zespołem Niebiesko-Czarni oraz takie przeboje, jak, m.in. "Niedziela będzie dla nas" czy "Za daleko mieszkasz miły". Jej charakterystyczny głos i sceniczna charyzma na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki.

Artystka była żoną Wojciecha Kordy, z którym wspólnie występowała na scenie. Para doczekała się dwójki dzieci - Bartłomieja i Anny. To właśnie córka muzyków wiele lat później poszła w ich ślady i sama stała się cenioną wokalistką, regularnie pojawiającą się na największych scenach w kraju.

Anna Rusowicz szczerze o stracie mamy. "Wiele lat żyłam w wyparciu"

1 stycznia 1991 r. doszło do tragicznego wypadku samochodowego pod Poznaniem. Ada Rusowicz i Wojciech Korda wracali wówczas z koncertu w Warszawie wraz z nowo poznanymi znajomymi. Katastrofę przeżył jedynie mąż piosenkarki. Dokładnie 35 lat później Anna Rusowicz uczciła pamięć ukochanej mamy w symboliczny sposób. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała archiwalne zdjęcie Ady Rusowicz, dodając do niego krótki, poruszający podpis.

"Nowy Rok 1991…35 lat temu odeszłaś" - napisała wokalistka.

Anna Rusowicz wielokrotnie wracała w wywiadach do tematu straty mamy i trudnego procesu przeżywania żałoby. Jak wówczas podkreślała, już jako siedmioletnie dziecko nie była w stanie zrozumieć, co tak naprawdę się wydarzyło.

"To była odroczona żałoba. Dlatego, że jako 7-latka kompletnie nie rozumiałam, co to znaczy stracić mamę. Nikt ze mną też nie rozmawiał na ten temat. Nie miałam więc szansy przeżyć tej straty" - zdradziła w rozmowie z "Vivą".

Artystka przyznała również, że przez lata wypierała bolesne wspomnienia.

"Po prostu ucięłam ten temat. Uznałam, że jej nigdy nie było. Wiele lat żyłam w wyparciu, że był taki człowiek. Widziałam go przez mgłę. Może był, a może go nie było… To oczywiście był objaw radzenia sobie z traumą straty mamy. Tak naprawdę, w wieku 20 lat zaczęła do mnie docierać ta strata. Wtedy zrozumiałam, że bez wrócenia do tej żałoby, nie pójdę dalej" - podsumowała.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości