Gwiazdy

Bliźniaczki z "Gogglebox. Przed telewizorem" współodczuwają swój ból: "Zawsze tak było"

Gwiazdy

Autor:
Karolina
Kalatzi
Reporter:
Karolina Kalatzi
Bliźniaczki z "Gogglebox. Przed telewizorem" o współodczuwaniu
Bliźniaczki z "Gogglebox. Przed telewizorem" o współodczuwaniu
wideo 2/13
Bliźniaczki z "Gogglebox. Przed telewizorem" o współodczuwaniu

Agnieszka Kuszewska i Ewa Rogalska są bohaterkami programu "Gogglebox. Przed telewizorem". Żywiołowe bliźniaczki ze Śląska cieszą się olbrzymią sympatią widzów TTV. Do ekipy programu dołączyły w czwartym sezonie i od razu pokazały, że z nimi nie będzie nudy. Bliźniaczki nie ukrywają, że są dla siebie bardzo ważne i spędzają ze sobą dużo czasu. W rozmowie z Karoliną Kalatzi z serwisu dziendobry.tvn.pl opowiedziały o tym, jak bardzo są do siebie podobne, nie tylko z wyglądu. 

Bliźniaczki z "Gogglebox. Przed telewizorem" o współodczuwaniu

Agnieszka Kuszewska i Ewa Rogalska mieszkają w Tychach. Od najmłodszych lat są właściwie nierozłączne i - jak same mówią - nie wyobrażają sobie życia bez siebie. Twierdzą nawet, że współodczuwają wiele sytuacji. - Bliźniaki jednojajowe mają to do siebie. Ja na przykład, jak byłam po jakieś operacji i źle się czułam czy miałam jakieś powikłania, to Agnieszka też to odczuwała - wyznała Ewa.

- Byłam w tym czasie w pracy na nocce i złapał mnie taki ból brzucha, że myślałam, że mnie wywiozą. Nie wiedziałam wtedy, że Ewa też już jechała do szpitala na sygnale - potwierdziła Agnieszka. Obie dodały, że było kilka sytuacji, kiedy współodczuwały ból.

Bliźniaczki z "Gogglebox. Przed telewizorem" spełniły marzenia z dzieciństwa

Agnieszka i Ewa zgodnie twierdzą, że od zawsze ciągnęło je przed kamerę. Od małego marzyły o karierze aktorek czy piosenkarek. Jednak rozpoznawalność przyniósł im program "Gogglebox. Przed telewizorem". W rozmowie z Karoliną Kalatzi z serwisu dziendobry.tvn.pl opowiedziały, jak reagują na nie ludzie, których spotykają na ulicy.

- To było stopniowo. Jak zaczęli się na nas patrzeć, coś tam szeptać, to zawsze mówiłyśmy do siebie "jestem gdzieś brudna". Wiele osób piszczy na nasz widok. My nie jesteśmy przyzwyczajone. (...) Nas jeszcze nie widać, a już słychać - stwierdziły obie.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Autor:Karolina Kalatzi

Reporter: Karolina Kalatzi

Pozostałe wiadomości