Gorące tematy

Problemy po przejściu wichury. Mama niemowlaka: "W domu jest 5 stopni"

Gorące tematy

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Kobieta, która siedzi przy świecach

Przetaczające się od kilku dni przez Polskę wichury to nie tylko przerwy w dostawie prądu, powalone drzewa czy opóźnienia na kolei. Uszkodzenia spowodowane przez silny wiatr sprawiły, że wiele osób zostało bez ogrzewania, czy wody. Jak teraz wygląda codzienność w wielu domach?

Wichury w Polsce

Od kilku dni przez Polskę przechodzą kolejne niże, które ciągną za sobą bardzo silne wichury. Niemal każdego dnia wysyłane są alerty z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) z ostrzeżeniami i zaleceniami, aby zabezpieczyć wolno stojąco rzeczy, a najlepiej w ogóle nie wychodzić z domu.

Silny wiatr to także powalone drzewa i uszkodzone linie energetyczne. Awarii jest tak dużo, że firmy dostarczające energię do domów nie nadążają z naprawami. Kiedy sytuacja w końcu się uspokoi? W ocenie synoptyków w najbliższych dniach wiatr nie ma zamiaru odpuścić. Poprawa pogody zapowiadana jest dopiero na czwartek.

Dzień Dobry TVN - Co było w programie 21 lutego 2022 r.?

Jak wiatr wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie?
Jak wiatr wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie?Dzień Dobry TVN
wideo 2/20

Bez wody i prądu

Skutki wichur widoczne są niemal w całym kraju. Media społecznościowe pełne są komentarzy osób, które bez prądu pozostają już od kilku dni. Jedna z internautek napisała, że prądu nie ma od piątku. - [...] Zero postępów, teraz deszcz, pewnie też nic nie ruszy. Czwórce dzieci już zaczyna się katar - napisała w komentarzu na profilu jednej z firm dostarczających prąd do polskich domów.

Niestety takich historii jest więcej. Mama 5. miesięcznego dziecka napisała, że brak prądu oznacza dla niej również brak ogrzewania. - Jest 5 stopni - ubolewa.

Bez prądu nie mogą działać lodówki. - Awaria zgłoszona wczoraj o 5:40 rano, do dziś nie naprawiona, ani nie ma żadnej informacji, kiedy wróci prąd. W domu 16 stopni, cała zawartość lodówki trafiła do kosza – napisała jedna z komentujących osób. Prądu potrzebują też urządzenia podtrzymujące życie. - Bez prądu jest znajoma z obłożnie chorą mamą, przeżywa dramat, bo potrzebuje wiele elektroniki do pomocy. Nie stać jej na żadne agregaty – dodał jeden z forumowiczów.

Przeciągające się naprawy oraz trudności w dodzwonieniu się do dostawcy prądu i zgłoszeniu ewentualnej awarii powodują, że sytuacja staje się jeszcze trudniejsza do zniesienia. Wielu internautów skarży się, że choć godzinami wiszą na telefonie, to połączenie się z dyspozytorem graniczy z cudem. Niektórzy próbują zgłaszać usterki za pośrednictwem aplikacji dostawcy, które jak się okazuje, też nie działają najlepiej. - Jutro rano będzie 3. dzień bez prądu. Wg aplikacji mam prąd od wczoraj - czytamy w jednym z komentarzy.

Ktoś inny dodał, że: Awaria od ponad 30 godzin, zgłaszana przez aplikację co najmniej 10 razy. Połowa ulicy prąd ma, druga nie. W domu 8. miesięczne dziecko i super piec, który bez prądu jest nic niewart. Pod żaden numer nie można się dodzwonić, po ponad godzinie oczekiwania na połączenie samoczynnie zostaje rozłączona. Aplikacja najpierw z godziny na godzinę zmieniała czas naprawy usterki, a teraz pokazuje, że prąd został przywrócony, co mija się z rzeczywistością.

Pomoc sąsiedzka

Mimo że sytuacja w wielu regionach dalej jest bardzo trudna, to wynikło z niej też coś dobrego. Po raz kolejny okazało, że potrafimy się zjednoczyć i pomagać sobie nawzajem. Na zamkniętych (i nie tylko) grupach na portalach społecznościowych można znaleźć wiadomości od mieszkańców, którzy np. oferują pomoc w naładowaniu telefonu czy laptopa. Warto skorzystać z takiej bezinteresownej, sąsiedzkiej pomocy.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: ziggy1/Getty Images

Pozostałe wiadomości