Gwiazdy

Żona Hollywood opowiedziała o radości płynącej z macierzyństwa. "Mam życie, na które długo czekałam"

Gwiazdy

Żona Hollywood opowiedziała o radości płynącej z macierzyństwa. "Mam życie, na które długo czekałam"

Kinga Korta to mieszkająca w Stanach Zjednoczonych polska bizneswoman. Popularność zdobyła udziałem w programie „Żony Hollywood”. W 2018 roku, po wielu latach starań, Kinga i jej mąż Chet doczekali się upragnionego syna, Graysona. - Nasze dziecko to nasz priorytet, nasze życie. Świat kręci się wokół niego.

Kinga długo nie mogła zajść w ciążę. Zdaniem, zarówno polskich, jak i amerykańskich lekarzy, ani jej, ani jej mężowi nic nie dolegało. Kinga długo żyła w strachu, że jej marzenie się nie spełni.

Matka Hollywood

Występując w programie „Żony Hollywood”, Kinga często mówiła, że macierzyństwo jest jej wielkim marzeniem. Od zawsze widziała się w roli matki, jednak jej życie przez długi czas szło zupełnie innym torem. W przeszłości, nigdy nie czuła presji, myślała, że na wszystko ma czas, a życie ją wręcz rozpieszczało. Jeździła po świecie, rozwijała karierę i nie zważała na upływające lata. Decyzja o dziecku przyszła dosyć późno i przyniosła ze sobą wiele trudności. Dziś otwarcie mówi o tym, że macierzyństwo zawdzięcza metodzie in vitro. 18 miesięcy temu na świat przyszedł jej syn Grayson, który całkowicie wywrócił jej życie do góry nogami.

Mój świat zaczyna i kończy się na domu. Nawet gdy jestem w Polsce, myślami jestem cały czas tam. Mojego synka oglądam na kamerze. Nasze dziecko to nasz priorytet, nasze życie. Świat kręci się wokół niego. Nie wiedziałam, że można tak kochać. Oczywiście szanuję rodzinę, rodziców, rodzeństwo, ale to jest zupełnie inna miłość. Matczyna miłość jest bezwarunkowa. Nie potrafię się na niego gniewać, krzyknąć, a już zaczyna psocić. Mam życie, na które czekałam długo

– wyznała szczęśliwa mama.

Późne macierzyństwo

Zapytana o to, jak na późne macierzyństwo reaguje się w Stanach Zjednoczonych, przyznała, że inaczej niż w Polsce. Jej zdaniem, Amerykanie postrzegają to jako coś na tyle normalnego, że nikt nie zwraca na to szczególnej uwagi:

W Ameryce się tego nie komentuje. Jest to nietaktem. Przynajmniej wśród moich przyjaciół i znajomych. Myślę, że to jest tam normalne. Kobiety chcą robić karierę, edukują się, chcą się rozwijać, podróżują po świecie i zdecydowanie później decydują się na małżeństwo i macierzyństwo. To wszystko się zmienia, przypuszczam, że w Polsce też.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Kinga Korta pokazała twarz syna Graysona "Będzie mówił w trzech językach!"

Kinga Korta hejtowana za późną ciążę. Nie wyklucza drugiej

Trudna droga do szczęścia. Ujmujące wspomnienia kobiet starających się o dziecko metodą in vitro

Co sądzisz o tym artykule?
96
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
8
21.01.2020
Ania
Szczęśliwa mama
21.01.2020
Pailina
Piękna kobieta. Życzę im szczęścia.
21.01.2020
Nick
Super! Kocham ich!
21.01.2020
Ewa
Fajna rodzinka! Dużo zdrówka dla wszystkich!
20.01.2020
Ulka
Przesada z tymi jezykami, potem dziecko mowi po trochu w kazdym z 4 jezykow, z czasem sie zniecheca i w rezultacie w zadnym obcym nie mowi dobrze.. mieszkam za granica i obserwuje pary dwujezyczne.. ale moze maja wyjatkowe dziecko.. powodzenia
19.01.2020
Aleksa
Ładna kobieta
19.01.2020
Annka
Fajne studio i pytania.
19.01.2020
Anna
Super rozmowa! Dziekuje!!
Rozwiń wszystkie komentarzy