Trwają poszukiwania 5-letniego Dawida Żukowskiego. Pojawiają się nowe doniesienia w sprawie okoliczności zaginięcia dziecka.  Chłopiec  został w środę 10 lipca o godz. 17 zabrany przez ojca z miejsca zamieszkania. Odjechali w nieznanym kierunku szarą skodą fabią. Według informacji policji przed godz. 21 ojciec najprawdopodobniej odebrał sobie życie. Nie wiadomo, co stało się z chłopcem. Dawid może być w okolicach Grodziska Mazowieckiego lub warszawskiego Okęcia. Policjanci byli m.in. w domu dziadków w Grodzisku. Babcia dziecka (matka jego nieżyjącego ojca) pojechała razem z policjantami.

  • Zaginięcie 5-letniego Dawida Żukowskiego - wyjaśnianie okoliczności
  • To nie było porwanie rodzicielskie
  • Ojciec został potrącony przez pociąg, prawdopodobnie popełnił samobójstwo
  • Jak był ubrany chłopiec i jakich informacji szuka policja

5-letni Dawid został zabrany przez swojego ojca z miejsca zamieszkania ok. godz. 17 w środę. Według informacji policji przed godz. 21 ojciec najprawdopodobniej odebrał sobie życie. Mężczyzna miał prawa rodzicielskie; ta sprawa nie ma charakteru uprowadzenia. Informację o śmierci mężczyzny KPP w Grodzisku Mazowieckim otrzymała o godz. 20.52. Mężczyzna zginął potrącony na torach kolejowych.

Zobacz także: Rosyjskie media twierdzą, że zaginiony Dawid Żukowski jest obywatelem Rosji

Policja w domu dziadków Dawida

Babcia Dawida mieszka w segmencie niewielkiego bliźniaka na jednym z osiedli w Grodzisku Mazowieckim. "Państwo Ż. mieszkają tu już około 20 lat. To repatrianci z Kazachstanu. Bardzo dobrzy i mili ludzie. Znałam ich syna i wnuczka, to był mój ulubieniec. Wczoraj rano ich widziałam. Ojciec przyjechał samochodem z dzieckiem. Wymieniliśmy pozdrowienia. Do Dawidka powiedziałam: +O jest i mój ulubieniec+. Pukali do drzwi domu, w którym mieszkali dziadkowie, ale chyba nikogo nie było i odjechali" – opowiada jedna z mieszkanek osiedla.

Sąsiadka, która zajmuje drugą część bliźniaka, powiedziała PAP, że widziała, jak w środę ok. godziny 17 przyjechał ojciec dziecka i zabrał go od dziadków. "Zapytałam Dawidka, co taki smutny, dlaczego płacze. Odpowiedział, że spadł z krzesła. Pocieszyłam go, mówiąc, że na pewno zaraz przestanie boleć" – relacjonowała kobieta. Przyznała, że jest wstrząśnięta śmiercią ojca i zaginięciem dziecka. "Kto by pomyślał, nic nie wskazywało na to, że może dojść do takiej tragedii" – oznajmiła.

Inni sąsiedzi z osiedla, z którymi rozmawiała PAP podkreślali, że rodzina wyglądała na bardzo zgodną. "Mieszkali tu razem z rodzicami. Wyprowadzili się może rok, a może dwa lata temu. Ojciec był bardzo przywiązany do dziecka. Jego żona, matka Dawidka, to bardzo miła osoba. Wiele razy z nią rozmawiałam" – powiedziała jedna z mieszkanek bloku stojącego naprzeciwko domu dziadków.

Poszukiwania świadków

Obecnie ekipy poszukiwawcze przeczesują tereny zielone graniczące z osiedlem Łąki w Grodzisku Mazowieckim. Z informacji zebranych przez policjantów wynika, że mężczyzna mógł poruszać się na trasie pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a lotniskiem Okęcie.

Wszystko wskazuje na to, że 5-letni Dawid jest w okolicach Grodziska Mazowieckiego lub warszawskiego Okęcia bez opieki osoby dorosłej.

- przekazał rzecznik stołecznej policji kom. Sylwester Marczak. Policja apeluje o kontakt wszystkich, którzy widzieli szarą skodę fabię WGM 01K9.

Policjanci z Grodziska i Warszawy apelują do wszystkich, którzy widzieli ten samochód w środę wieczorem, między godz. 17 a 21, o przekazanie informacji funkcjonariuszom. Samochód został odnaleziony, ale istotna jest informacja, jaką trasą jechał.

Jak wyjaśnił rzecznik KSP, tym pojazdem mężczyzna z dzieckiem jeździli w Grodzisku, ale mogli również przebywać na warszawskim Okęciu. Dla policjantów ważna jest informacja, czy ktoś widział ten pojazd, nie tylko w ruchu, ale także stojący na poboczu, parkingu czy zjeżdżający w jakiekolwiek miejsce.

 "Każda informacja jest dla nas bardzo istotna" - zaznaczył rzecznik.

Ojciec miał prawa rodzicielskie, matka zgłosiła zaginięcie

Ojciec miał prawa rodzicielskie; ta sprawa nie ma charakteru uprowadzenia. Wczoraj około 17.00 ojciec zabrał chłopca z domu w Grodzisku Mazowieckim i odjechał w nieznanym kierunku szarą skodą fabią o nr rejestracyjnym WGM 01K9. 

Po czterech godzinach, przed 21.00 policjanci dostali zgłoszenie, że ojciec 5-latka nie żyje. Mężczyzna został śmiertelnie potrącony na torach kolejowych, najprawdopodobniej odebrał sobie życie.

Policjanci zgłoszenie o utracie kontaktu z chłopcem i jego ojcem dostali ok. północy od zaniepokojonej osoby z rodziny. 

Matka dziecka zgłosiła zaginięcie syna około północy .

- powiedziała PAP asp. szt. Katarzyna Zych.

Poszukiwania dziecka rozpoczęły się jeszcze w nocy. Funkcjonariusze wykorzystują drony Komendy Głównej Policji i psy tropiące.

Jak ubrany był Dawid Żukowski?

Chłopiec ubrany jest w niebieską bluzę, niebieskie spodnie jeansowe i niebieskie trampki z logiem Zygzaka McQueena - bohatera filmu animowanego "Auta" -, czerwonej wyścigówki. Zdjęcie Dawida dostępne jest na stronie warszawskiej policji, pod dokładnym adresem: 

Policja zwraca się do wszystkich o pomoc w odnalezieniu dziecka. Wszelkie zgłoszenia, nawet anonimowe, przyjmują  policjanci Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Maz. tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można również telefonować do najbliższej jednostki Policji lub pod numer alarmowy 112.

"Cały czas szukamy dziecka. To jest dla nas najważniejsze. Dziecko może być bez opieki, może potrzebować pomocy. Dlatego prosimy wszystkie osoby, które znają miejsce pobytu dziecka, o pilną informację" - apeluje Zych.

Policyjny śmigłowiec i drony wykorzystywane w poszukiwaniu 5-latka

W trwających od nocy poszukiwaniach 5-letniego chłopca policjanci wykorzystują wsparcie operatorów dronów i policyjnego śmigłowca - informuje stołeczna policja. Sprawdzamy każdy sygnał. Wszystkie informacje o możliwym miejscu pobytu dziecka można przekazywać pod alarmowy numer 112 - podkreśla.

Jak poinformowała warszawska policja na Twitterze, w poszukiwania zaangażowanych jest wielu funkcjonariuszy. Wykorzystywane jest także wsparcie operatorów dronów oraz policyjnego śmigłowca. "Sprawdzamy każdy sygnał. Wszystkie informacje o możliwym miejscu pobytu dziecka można przekazywać pod alarmowy numer 112" - apelują policjanci.

Zobacz także:

54-latek zlecił zabójstwo żony. Został aresztowany

Krzysztof Skowron nie żyje. Komendant policji w Mikołowie zginął w wypadku

10-latek podebrał dziadkom samochód i... spowodował stłuczkę

Tajemnicze zaginięcia Źródło: Dzień Dobry TVN


Źródło: Komenda Stołeczna Policji |
Co sądzisz o tym artykule?
97
11
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
3
12.07.2019
gosc
Mi tez wydaje sie ze zabil dziecko a pozniej siebie...
11.07.2019
Mm
Oby się znalazł cały i zdrowy
11.07.2019
Czytelniczka
Jeśli ojciec targnął się na swoje życie, to jest podejrzenie, że najpierw zrobił coś dziecku. Niepokojące są stawy na terenie Grodziska. 😢