Styl Życia

Polski operator filmowy robi karierę w Bollywood. "Trzeba być tam gotowym na wszystko". Za pracę otrzymał indyjskiego Oscara

Styl Życia

Polski operator filmowy robi karierę w Bollywood. "Trzeba być tam gotowym na wszystko". Za pracę otrzymał indyjskiego Oscara

Marcin Łaskawiec jest operatorem filmowym, który w swoim portfolio ma okazałą liczbę reklam, filmów oraz teledysków. Choć na co dzień mieszka w Warszawie, to większość swojego zawodowego życia spędza w Indiach. O swojej pracy opowiedział w Dzień Dobry TVN.

Praca w Bollywood

Jego przygoda z Bollywood zaczęła się 4 lata, kiedy na wycieczce w Portugalii odebrał telefon z pytaniem, czy może wyjechać za dwa tygodnie na zdjęcia do filmu fabularnego w Indiach. Choć był zaskoczony, stwierdził, że nie ma nic do stracenia i spróbował. Za swoją pracę otrzymał indyjskiego Oscara.

- Jeżeli chodzi o standard realizacji (...) filmu fabularnego, to jednak wydaje mi się, że to jest pewien standard, który jest wspólny dla produkcji na całym świecie. Ale tam jest taki klimat, który znasz ze szkoły filmowej. (...) Trzeba być gotowym na wszystko i spodziewać się naprawdę niespodziewanego - opowiadał Marcin Łaskawiec w Dzień Dobry TVN.

Kulisy pracy operatora w Indiach

Filmowiec w naszym programie podkreślił, że praca na planie w Indiach wygląda inaczej, niż w Polsce. Zdjęcia realizowane są w miasteczkach filmowych, a praca na planie jest zależna od aktorów. 

- Na pewno jest to odczuwalne, że cała produkcja jest podporządkowana gwieździe, bo już sam fakt obecności takiej osoby na planie, która bierze udział w filmie, daje gwarancję tego, że ten film się zwróci, a potem może zacznie zarabiać. Ale mam wrażenie, że w Indiach te gwiazdy mają troszkę więcej luzu, jeżeli chodzi o decydowanie o tym, kiedy my coś kręcimy, a kiedy nie - opowiadał operator.

Podkreślił, że Bollywood jest kinem, które się narodziło w Bombaju, natomiast istnieje także Tollywood, czyli produkcje z południowego przemysłu filmowego - z Tamilnadu. Marcin pracuje w różnych częściach Indii, a w ubiegłym roku został tam na wiele miesięcy uziemiony. Gdy z dnia na dzień wprowadzono lockdown, nie mógł wrócić do Polski.

- Na pewno to, co (...) uczy nas wszystkich praca w tej przestrzeni filmowej, jest to, że nic nie jest pewne i do tego się trzeba przyzwyczaić i z tym trzeba się pogodzić. Każdy film jest jakąś osobną przygodą. Daje mi to olbrzymią radość i chciałbym kontynuować tę przygodę, a co będzie dalej tego nie wiem, bo to nigdy nie wiadomo, kto do ciebie zadzwoni jutro - wyznał Marcin Łaskawiec.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: Łukasz Zagórski
Co sądzisz o tym artykule?
58
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0