Dziecko

Mama mamie wilkiem. "Błędnie zakładamy, że mamy prawo do oceny czyjegoś doświadczenia"

Dziecko

Mama mamie wilkiem. "Błędnie zakładamy, że mamy prawo do oceny czyjegoś doświadczenia"

Każda matka przynajmniej raz usłyszała krytyczną uwagę na temat tego, jak pielęgnuje czy wychowuje swoje dziecko. Niestety wiele przykrych uwag pochodzi od innych mam. Dlaczego tak się dzieje? O tym opowiedziała nam Iwona Kilińska - autorka kampanii "Stop Krytyce Mam" oraz Marta Bąkowska – psycholog.

Łatwość krytykowania kobiet

Niedawno hejtu ze strony mam doświadczyła Małgorzata Rozenek-Majdan. Fanki zarzuciły celebrytce złe postępowanie, bowiem gwiazda opublikowała w mediach społecznościowych uroczy filmik, na którym karmi małego Henia marchewką. Według krytyków matki do 6. miesiąca życia powinny karmić dziecko piersią. Celebrytka uspokoiła swoich obserwatorów, przyznając, że wszystko ma pod kontrolą. Skąd w kobietach bierze się potrzeba krytyki? Jak przyznała Iwona Kilińska, panie krytykują innych, gdyż chcą się dowartościować, natomiast same oceniane są, ponieważ mają inne zdanie. Najczęstszym tematem uwag jest właśnie karmienie. 

To, co się stało pod postem pani Małgosi, jest książkowym przykładem, na to, czym jest krytyka społeczności mam. Mamy najczęściej krytykują się za to, jak karmią swoje dzieci i to bez względu na wiek dziecka. Najbardziej bolesna krytyka dotyczy czasu, kiedy decydujemy się, czy będziemy karmić mlekiem modyfikowanym czy piersią

- powiedziała autorka kampanii "Stop Krytyce Mam".

Zdaniem pani Iwony podstawową sprawą jest to, aby każdy zrozumiał, że nie należy wchodzić z butami w czyjeś życie. To, jak i kiedy rodzice karmią swoje dzieci jest sprawą między najbliższą rodziną. Nikogo więcej ten fakt nie powinien interesować i trapić.

Myślę, że to jest też powód, dla którego mamy nawzajem siebie krytykują. Nam brakuje tego powiedzenia, to nie jest moja sprawa

- dodała. 

Wirtualna krytyka rani realnie. Jak sobie z nią radzić?

Niestety z tej krytyki nie wychodzimy bez szwanku. Jak przyznała autorka badań, przez ocenę i internetowy hejt połowa ankietowanych mam czuje się mniej wartościowa i upokorzona. Wyniki nie zaskakują, w krytykowaniu nie ma intencji dobrej rady, jest za to chęć pokazania własnej wyższości przy jednoczesnym zamiarze wyrządzenia komuś krzywdy. To dowód na to, że nie umiemy zaakceptować kogoś, kto inaczej myśli, czuje, dokonuje innych niż my życiowych wyborów.

Jak radzić sobie z hejtem? Przede wszystkim należy nauczyć się dystansu do siebie i świata. W ten sposób trudne sytuacje będzie łatwiej obrócić nam w żart.

Osoby, które kuszą się na taką ocenę, mają trochę przesuniętą granicę wrażliwości na drugiego człowieka. Trzeba więc im taką granicę wyznaczyć. Czasami nie ma wyboru i trzeba się odciąć. Nie każda kobieta ma potrzebę krytykowania, to jest pewna grupa, którą łączy z innymi kobietami specyficzna relacja pełna napięcia, rywalizacji i agresji. U źródła leży podstawowa relacja kobieca, matka-dziecko. To jest matryca dla tych późniejszych relacji

- powiedziała psycholog Marta Bąkowska.

Pani Iwona przyznała także, że Internet i poczucie bezkarności wpływa na odwagę wielu kobiet. Mimo ostrzeżeń, mamy siedzące za ekranem komputerów wciąż pozwalają sobie na nowe komentarze.

Błędnie zakładamy, że mamy prawo do oceny czyjegoś doświadczenia

- podsumowała. 

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Artystyczne korzenie Zofii Domalik. "Zawsze chciałam grać"

Trener Igi Świątek dotrzymał umowy i poddał się depilacji. Tenisistka: "Nie jestem w stanie opisać tego zjawiska"

Kwiaty jesienne na balkon i do ogrodu – jakie rośliny kwitną jesienią?

Co sądzisz o tym artykule?
94
11
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0