Będzie śledztwo w sprawie popełnienia przestępstwa przez fundację Lux Veritatis, w tym przez ojca Tadeusza Rydzyka? Stowarzyszenie Watchdog, któremu fundacja ojca Rydzyka nie chciała udostępnić informacji publicznej o swojej działalności, na swojej stronie informuje, że sąd uchylił postanowienie o umorzeniu dochodzenia. Teraz sprawą może zająć się prokurator.

Sieć Obywatelska Watchdog Polska, niemal od 3 lat stara się ujawnić mechanizm finansowania podmiotów związanych z o. Tadeuszem Rydzykiem. Być może uda im się upublicznić dane, których fundacja nie chce ujawnić. Jest już druga decyzja warszawskiego sadu nakazująca jednej z prokuratur w tym mieście wszczęcie postępowania w tej sprawie.

Bezczynność z rażącym naruszeniem prawa

Na wniosek Watchdoga z 3 listopada 2016 r. (dotyczący udostępnienia informacji o przedsięwzięciach finansowanych ze środków publicznych)  w ogóle nie było odpowiedzi od fundacji Lux Veritatis (m.in. nadawca Telewizji Trwam).

Półtora miesiąca później stowarzyszenie wniosło sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten stwierdził, że fundacja, której współzałożycielem jest o. Tadeusz Rydzyk, dopuściła się bezczynności z rażącym naruszeniem prawa i wymierzył jej grzywnę w wysokości 1 tys. zł.

Gdy pierwszy raz półtora roku temu prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania dotyczącego nieujawniania stowarzyszeniu informacji publicznych dotyczących Lux Veritatis, stowarzyszenie zaskarżyło ją do sądu, który przyznał rację stowarzyszeniu. Nie tylko polecił rozpocząć postępowanie, ale też wskazał, jakie czynności śledczy powinni wykonać.

Sąd nakazuje śledztwo

Warszawska prokuratura czynności wykonała, ale postępowanie umorzyła. Stowarzyszenie Watchdog wniosło do sądu kolejne zażalenie. 6 czerwca tego roku sąd drugi raz uznał je za zasadne i cofnął do prokuratury, aby nadal je prowadziła.

-W uzasadnieniu postanowienia sądu podkreślono, że sądy administracyjne dwóch instancji potwierdziły, że fundacja Lux Veritatis była bezczynna z rażącym naruszeniem prawa, czego prokurator zdaje się nie dostrzegać. Ponadto zaakcentowano, że nieprawdopodobne jest, aby członkowie zarządu tej fundacji nie znali swoich ustawowych obowiązków, a nawet jeśli ich nie znali, to nie jest to usprawiedliwiona niewiedza 

– czytamy na stronie stowarzyszenia Watchdog, które czeka na to, co tym razem zrobi prokuratura.

Źródło: Watchdog, Onet

Zobacz także:

Zerowy PIT dla młodych. Zmiany już od 1 sierpnia

Kobieta śmiertelnie potrąciła egzaminatora na placu manewrowym


Co sądzisz o tym artykule?
66
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0