Góra lodowa, której powierzchnia jest ponad trzykrotnie większa niż powierzchnia Warszawy, oderwała się od lodowca szelfowego Amery we wschodniej części Antarktydy. To największa góra lodowa, jaka oderwała się od lodowca w ciągu ostatnich 50 lat. Zdaniem naukowców nie jest to wina zmian klimatycznych. 

Ogromna góra lodowa może zagrażać żegludze

Gabaryty tej góry lodowej - nazwanej technicznie D28 - oznaczają, że trzeba ją będzie monitorować i śledzić, gdyż może zagrażać żegludze

informuje Australian Antarctic Division.

Zobacz też: Kasia Tusk i Magda Gessler, czyli gwiazdy na grzybach. Jakie okazy udało im się zebrać? >>> 

Naukowcy spodziewali się tego od 20 lat, ale...

D28 od masywu głównego oddzielił się w końcu września. Doszło do tego nieopodal miejsca, które naukowcy uważnie obserwują od ok. 20 lat, spodziewając się właśnie podobnego wydarzenia. Obserwowane przez siebie miejsce - nazywali nieformalnie Loose tooth ("luźnym mleczakiem") z powodu jego podobieństwa na zdjęciach satelitarnych do kształtu mlecznego zęba - i coraz luźniejszego związku z główną masą lodowca.

Zobacz też: Marsz dla Ziemi. Strajk klimatyczny 27 września w polskich miastach [Warszawa, Kraków] >>> 

Loose tooth wciąż jednak trzyma się masywu, oderwał się natomiast D28. "W porównaniu z mleczakiem - to trzonowiec" - opisuje w rozmowie z BBC prof. Helen Fricker z Scripps Institution of Oceanography, komentując kształt i stosunek wielkości.

Obliczono, że D28 ma ok. 210 m grubości i zawiera ok. 315 miliardów ton lodu. Dlatego naukowcy nie wykluczają, że oderwanie się tak dużej góry lodowej zmieni geometrię nacisków na czole lodowca. Może to wpłynąć na powstawanie pęknięć czy nawet na stabilność Loose Tooth.

To nie wina zmian klimatycznych

Badaczka podkreśla, że oderwanie się góry lodowej nie ma związku ze zmianami klimatu. Gromadzone od lat 90. dane satelitarne wskazują na to, że pomiędzy lodowcem Amery a jego otoczeniem zachowana jest równowaga, choć latem lodowiec faktycznie intensywnie topnieje.

Nie sądzimy, by wydarzenie to miało związek ze zmianami klimatu. To część normalnego cyklu życiowego lodowca szelfowego, kiedy co 60-70 lat dochodzi do odrywania się potężnych mas lodu

mówi prof. Helen Fricker z Scripps Institution of Oceanography

Poziom morza nie zmieni się 

Według glacjologa Australijskiego Programu Antarktycznego, dr. Bena Galton-Fenziego oddzielenie się lodowca nie wpłynie bezpośrednio na poziom morza.

Zobacz też: Katarzyna Werner. Dlaczego rzuciła pracę i przeprowadza się na Zanzibar? >>> 

Cały lodowiec już wcześniej zanurzony był w wodzie - trochę tak, jak kostka lodu w szklance wody
Źródło: PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
58
4
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0